Kupno nowego mieszkania zawsze wiąże się z ryzykiem. Zwłaszcza gdy podpisujemy umowę z deweloperem, który dopiero ma ruszyć z budową. Firma może bowiem w każdej chwili upaść, a my – stracić oszczędności całego życia.

Można się jednak przed tym obronić. Właśnie w tym celu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) przygotował projekt nowelizacji tzw. ustawy deweloperskiej.

Jaka ochrona przed upadłością dewelopera

Na czym mają polegać zmiany? Zanim do nich przejdziemy, wyjaśnijmy, jaką dziś każdy klient ma ochronę. Od 2012 r. obowiązuje w Polsce ustawa o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego (potocznie zwana ustawą deweloperską). Nakazuje ona deweloperowi założenie w banku rachunku powierniczego, na który mają trafiać pieniądze każdego kupującego mieszkanie na etapie budowy. To rodzaj zabezpieczenia. Chodzi o to, aby deweloper nie dostawał od nas pieniędzy bezpośrednio na swoje konto, bo wtedy jest ryzyko, że nasze środki przepadną.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej