„Nowoczesne wnętrza na każdą porę roku”, „Kup apartament i zarabiaj do końca życia”, „Pewny zysk 8 proc. w skali roku” – tak swoje apartamenty w kurortach i większych miastach reklamują deweloperzy. Chętnych na taką inwestycję nie brakuje, bo najem krótkoterminowy w Polsce kwitnie, zwłaszcza że nie jest uregulowany prawnie. Dzięki coraz bardziej rozbudowanej siatce połączeń tanie linie lotnicze zwożą do polskich miast miliony turystów, którzy nierzadko wolą wynająć w pełni wyposażone mieszkanie niż pokój hotelowy.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej