Od 2015 r. spadkobiercy są lepiej chronieni przed długami zmarłego. Jeżeli w ciągu sześciu miesięcy od śmierci spadkodawcy nie złożą żadnego oświadczenia, przyjmą spadek z dobrodziejstwem inwentarza, czyli będą odpowiadać za zobowiązania zmarłego do wysokości otrzymanego po nim majątku. Mówiąc prościej: jeśli spadkodawca zostawił długi, to do ich spłaty spadkobiercy nie dołożą z własnej kieszeni.

Kto zalicza się do grona spadkobierców?

O tym może zdecydować za życia właściciel majątku, sporządzając testament. Jeśli tego nie zrobi, o zasadach dziedziczenia zdecydują przepisy kodeksu cywilnego.

I tak: w pierwszej kolejności do spadku powołani są współmałżonek i dzieci zmarłego w częściach równych, z tym że część przypadająca współmałżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.

  • Jeśli małżonek spadkodawcy umarł przed nim, całość spadku dziedziczą dzieci w częściach równych.
  • Jeżeli któreś z dzieci spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, ale zostawiło własne dzieci, wtedy udział zmarłego przechodzi na nie. Gdy spadkodawca umarł bezpotomnie, spadkobiercami będą współmałżonek i rodzice, przy czym współmałżonkowi należy się udział w wysokości połowy spadku.
  • Jeśli współmałżonek nie żyje, dziedziczą rodzice spadkodawcy, a gdy i oni nie żyją – spadek trafi w ręce rodzeństwa spadkodawcy. W razie śmierci któregokolwiek z rodzeństwa udział spadkowy przypada jego zstępnym.
  • Jeżeli nie żyją (lub ich nigdy nie było) małżonkowie, dzieci, wnuki, prawnuki, rodzice, rodzeństwo i ich zstępni, czyli bratankowie i siostrzeńcy, wtedy dziedziczą dziadkowie. A gdy ich nie ma – ciotki i wujowie albo pasierbowie.
  • Dopiero gdy okaże się, że zmarły był osobą samotną bez żadnej rodziny, mogącej po nim dziedziczyć, wtedy spadek po nim przechodzi na własność gminy, w której mieszkał przed śmiercią.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej