"W związku z powołaniem Pana na Przewodniczącego Komisji ds. wyłudzeń podatku VAT, niniejszym chciałbym donieść Panu o trwającym procederze niezwykle skutecznego wyłudzania podatku VAT przez polskie Państwo, które wyłudza ten podatek od polskich przedsiębiorców" – pisze Bartłomiej Austen, przedsiębiorca z Gdyni, do posła PiS Marcina Horały przewodniczącego komisji ds. wyłudzeń podatku VAT oraz - co istotne w tym przypadku (zaraz wyjaśnię, o co chodzi) - kandydata na prezydenta Gdyni.

List robi teraz karierę w internecie, wywołując burzliwą dyskusję.

"Uprzejmie donoszę, iż ta nowa karuzela vatowska nazywa się split payment - podzielona płatność. Wydaje mi się, że nazwa mogła być pomysłem Pana znajomego z zarządu pomorskiego PiS niedawno zatrzymanego przez CBA Przemysława M., który z pewnością musiał się dzielić z kimś wyłudzonymi z budżetu podatkami. Skoro Pan Przemysław się dzielił, partia rządząca postanowiła, że każdy przedsiębiorca też musi się z Państwem podzielić" – ironizuje Austen.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej