Płatnicy muszą wysłać informacje wyłącznie elektronicznie. To też nowość, która szczególnie kłuje małe firmy. Wcześniej – jeśli tylko zatrudniały mniej niż pięć osób – mogły je przesyłać w formie papierowej.

– Musisz mieć komputer, wypełnić druki, pobrać UPO itd. Albo wynająć księgową. Nawet jeżeli jest to dodatkowa działalność gospodarcza, z niewielkimi obrotami i np. z jednym współpracownikiem na umowę-zlecenie – narzekają czytelnicy.

Cała ta gigantyczna operacja ma jeden cel. Ministerstwo Finansów potrzebuje sukcesu. Chce się pokazać jako nowoczesne.

Od tego roku spora część podatników nie będzie musiała robić nic, aby się rozliczyć z podatku, albo robić dużo mniej.

Zeznanie podatkowe przygotują za nas pracownicy fiskusa. To tzw. Twój e-PIT. Przygotowana i już wypełniona przez skarbówkę deklaracja (PIT-37 oraz PIT-38) będzie czekała na portalu podatkowym Podatki.gov.pl od 15 lutego do 30 kwietnia.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej