Sprawa dotyczy pani Anny (imię zmienione). Należała do niej nieruchomość, z której przez 10 lat korzystały bezumownie inne osoby (osiągając dzięki temu dodatkowe dochody).

Pani Anna, gdy się o tym dowiedziała, podała sprawę do sądu i wygrała. Sąd I instancji przyznał jej 6 mln zł z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości przez nieuprawnione osoby.

Wyrok się uprawomocnił, gdy podobnie orzekł sąd apelacyjny. Wkroczył komornik i ściągnął całą sumę na rzecz właścicielki.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej