Dawid był fanem hiszpańskiej reprezentacji w piłce nożnej i był nieuleczalnie chory na rdzeniowy zanik mięśni. Wyrok lekarzy przeżył o sześć lat. Na koniec ważył 10 kilo, a mimo to organizował dla dzieci wykłady o pasji kibicowania. Przed śmiercią poprosił, aby cały sprzęt rehabilitacyjny po nim przekazać najbiedniejszym i najbardziej potrzebującym.

Koncentrator tlenu dostała Ania, która musi być cały dzień i całą noc podłączona do takiego urządzenia. Ponieważ urządzenie jest przenośne, istnieje szansa, że w końcu wyjdzie na spacer.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej