Pan Marek (imię zmienione), przedsiębiorca, kupił kilka lat temu na licytacji komorniczej dwie działki razem z budynkami przeznaczonymi na biura, działalność handlowo-usługową oraz magazyny.

Całość kosztowała 3,5 mln zł, z czego 659 tys. zł stanowił podatek VAT przekazany do urzędu skarbowego. Niedługo potem nabywca sprawdził jednak w dokumentach i okazało się, że przy sprzedaży tej nieruchomości VAT w ogóle nie powinien być wliczany. I urząd skarbowy się z tym zgodził.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej