Pan Marek (imię zmienione), przedsiębiorca, kupił kilka lat temu na licytacji komorniczej dwie działki razem z budynkami przeznaczonymi na biura, działalność handlowo-usługową oraz magazyny.

Całość kosztowała 3,5 mln zł, z czego 659 tys. zł stanowił podatek VAT przekazany do urzędu skarbowego. Niedługo potem nabywca sprawdził jednak w dokumentach i okazało się, że przy sprzedaży tej nieruchomości VAT w ogóle nie powinien być wliczany. I urząd skarbowy się z tym zgodził. To była pomyłka komornika - że nie sprawdził i doliczył VAT.

Pan Marek, gdy się o tym dowiedział, wystąpił o zwrot 659 tys. zł niesłusznie zapłaconego podatku.

Wcześniej zwrócił się jednak do fiskusa z prośbą o interpretację podatkową. Zapytał, czy gdy wliczono podatek, którego nie powinno być, to komornik - sprzedawca nieruchomości - ma obowiązek wystawić nową fakturę korygującą, a on sam może się domagać zwrotu pieniędzy.  

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej