Pani Beata z Wrocławia na emeryturę odeszła dwa miesiące temu. Dostaje 25 gr. Dlaczego tak mało? Bo odłożyła zaledwie jedną składkę, pracując na umowę-zlecenie jako kasjerka w sklepie. - Nie pracowałam zawodowo, bo wychowywałam trójkę dzieci. Dzięki temu nie musiałam nikomu płacić za opiekę - mówi kobieta.

Na emeryturze - jak zapewnia - będzie żyć ze świadczenia męża, który od dwóch lat pobiera z ZUS 2100 zł netto.

Na podstawie najnowszych danych ZUS opracowaliśmy raport o polskich emeryturach.

Wysokość emerytur - od 10 gr do 21 tys. zł

I tak najniższe obecnie świadczenie to... 10 gr. Wypłaca je oddział ZUS w Rybniku kobiecie, która zapłaciła składki zaledwie za cztery dni. Zdarzają się też emerytury po 20-30 gr. W sumie emeryturę poniżej minimalnej (1 tys. zł brutto) pobiera już 260 tys. Polaków.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej