Najnowsze dane GUS wskazują, że 60-letni Polak (dane dotyczą obu płci) będzie żył jeszcze średnio 262,2 miesiąca. Natomiast 65-latek - 218,4 miesięcy. I wreszcie 67-latek - 201,8 miesięcy. To dane za cały 2017 r.

Porównując je z 2016 r., możemy zauważyć, że żyjemy o miesiąc krócej. To spore zaskoczenie, bo od czasu transformacji ustrojowej długość życia rosła.
W ostatniej dekadzie oczekiwane życie 65-letniego Polaka wydłużyło się o dwa lata i trzy miesiące. O tyle samo, co w ciągu 40 lat socjalizmu (1950-90). Lekarze nie mają wątpliwości: żyjemy lepiej. Zdrowiej się odżywiamy. Mniej palimy. Mamy lepsze warunki mieszkaniowe, jesteśmy aktywni fizycznie. To ma wpływ choćby na spadek umieralności, np. z powodu niedokrwiennej choroby serca.

 Długość życia spadła

Tymczasem w ciągu ostatnich czterech lat już dwukrotnie nastąpił spadek długości życia. Teraz i w 2015 roku. Co się więc stało?
- Na obecny spadek wpływ miała rekordowa liczba zgonów w 2017 r. Było ich 402,9 tys. - najwięcej od 1991 r. - mówi lekarz Tomasz Zieliński, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego. - Wynika to m.in. z tego, że społeczeństwo się starzeje. Proces ten obecnie dotyka  m.in. powojenny wyż demograficzny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej