Przyszli emeryci oprócz państwowej emerytury z ZUS mają też dostawać dodatkową emeryturę. Tak zakłada przygotowana przez rząd reforma systemu emerytalnego. Odpowiednią ustawę o pracowniczych planach kapitałowych (PPK) w czwartek wieczorem przegłosował Sejm.

Za ustawą głosowało 229 posłów (głównie PiS), przeciw 197 (opozycja), dwóch się wstrzymało.

„PiS Potrzebuje Kasy", czyli opozycja o PPK

– PPK to wprowadzenie pierwszego powszechnego, dobrowolnego i prywatnego systemu oszczędzania, przy solidarnym współudziale pracownika, pracodawcy i państwa - mówił podczas debaty w Sejmie poseł Jarosław Krajewski z PiS.

Zapewniał, że w ciągu 10 lat państwo przeznaczy na prywatne konta emerytalne Polaków blisko 30 mld zł, a odłożone tam pieniądze będą całkowicie „prywatne”.

Podobnie ustawę zachwalali inni posłowie PiS, jedynie Tadeusz Cymański narzekał, że dodatkowa składka nie objęła samozatrudnionych.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej