Pomysł rządu PiS roboczo nazwany „Mama plus” przedstawił po raz pierwszy - przy oklaskach całej sali - jeszcze w kwietniu podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki.

Jeszcze kilka tygodni temu, przed wyborami samorządowymi najważniejsi politycy PiS odwiedzający poszczególne regiony mieli - według instrukcji władz partii - przekonywać Polaków, że od stycznia na pewno będą wypłacane emerytury dla matek z czwórką dzieci.

- To bardzo potrzebna ustawa. Chcemy docenić trud, jaki matki włożyły  w wychowanie dzieci - podkreślała wicepremier Beata Szydło.

Już jednak wiadomo, że obietnicy nie uda się spełnić.

W piątek minister pracy Elżbiera Rafalska  w Radiu ZET powiedziała: - Nie ma możliwości, żeby ten projekt wszedł w życie 1 stycznia, tak jak zapowiadaliśmy. Jest przed Stałym Komitetem, przed Radą Ministrów, a jesteśmy w połowie listopada. Na pewno nie zdążymy z całą procedurą w Sejmie, Senacie i podpisem prezydenta. Realnym i bezpiecznym terminem wydaje się 1 marca.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej