Co roku w marcu ZUS, KRUS oraz Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA przeprowadzają waloryzację świadczeń.

O jej wysokości decydują dwa wskaźniki: inflacja w gospodarstwach emeryckich (czyli podwyżki cen towarów, które głównie kupują emeryci) i nie mniej niż 20 proc. realnego wzrostu płac (czyli podwyżki, które dostają pracownicy) z roku poprzedzającego waloryzację.

Rząd szacuje, że inflacja emerycka wyniesie 2,6 proc., a realny wzrost wynagrodzeń – 3,3 proc. (20 proc. z tej liczby 0,66 proc.)

Gdyby w przyszłym roku nadal obowiązywała waloryzacja procentowa, po zsumowaniu obu wskaźników wszyscy emeryci mogliby liczyć na 3,26-procentową podwyżkę. Ale w 2019 r. rząd chce wprowadzić zmianę zasad, która będzie korzystna dla emerytów z najniższymi świadczeniami.

Najniższa emerytura wzrośnie o 70 zł

Obecnie emeryci, renciści i osoby pobierające świadczenia przedemerytalne co roku mają waloryzację procentową.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej