Pomysł rządu przedstawił po raz pierwszy jeszcze w kwietniu 2018 r., podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości, premier Mateusz Morawiecki.

Ustawa miała wejść w życie od stycznia 2019 r. W połowie listopada minister pracy Elżbieta Rafalska oświadczyła jednak, że to nierealne i wyznaczyła nowy termin – na 1 marca.

Emerytura dla matki, która nie pracowała

Projekt ustawy „o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym” zakłada, że matka, która wychowała przynajmniej czwórkę dzieci, zdobędzie prawo do emerytury minimalnej. Do końca lutego to 1029,80 zł brutto, od 1 marca – 1100 zł brutto. Świadczenie uzyskają zarówno osoby, które nigdy nie pracowały, jak i te, które pracowały, ale zbyt krótko (np. tylko cztery-pięć lat), aby wypracować kapitał do emerytury minimalnej. Pierwszym państwo miało sfinansować całą emeryturę, drugim dopłacić różnicę do wysokości najniższego świadczenia.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej