– To będzie swoista prywatyzacja pieniędzy zgromadzonych w OFE. Oddamy te pieniądze Polakom. Niejako realizujemy zasady ustalone przez twórców reformy emerytalnej z 1999 r. – zapewniał w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

Jego pomysł to ostateczna likwidacja OFE

Dziś oszczędności w OFE ma 15,8 mln Polaków. Na każdego średnio przypada 10 tys zł. Zgodnie z planem każdy będzie miał teraz wybór, czy te pieniądze w całości przekazać na prywatne Indywidualne Konto Emerytalne (tzw. III filar), czy w 100 proc. do ZUS. Jeśli nie dokonamy wyboru, pieniądze przejdą do IKE.

Pieniądze, które trafią do III filaru, będą traktowane jak nasze prywatne oszczędności i będą wypłacane jednorazowo lub w ratach, gdy osiągniemy wiek emerytalny. Przy wypłacie nie będzie pobierany podatek dochodowy oraz podatek od zysków kapitałowych. Naszymi pieniędzmi nadal będą zarządzać te same instytucje – powszechne towarzystwa emerytalne zostaną przekształcone w towarzystwa funduszy inwestycyjnych.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej