Od 1999 r. każdy z nas ma indywidualne konto emerytalne w ZUS, na które co miesiąc wpływają składki z pensji. Wcześniej pracodawca przesyłał je zbiorczo za wszystkich zatrudnionych. Zakład od kilku lat ma za zadanie rozdzielić te „zaległe” składki na poszczególnych pracowników. Pieniądze osób, które pracowały przed 1999 rokiem, nazywamy kapitałem początkowym. Oblicza go Zakład Ubezpieczeń Społecznych na wniosek ubezpieczonego. To znaczy, że każdy sam musi złożyć odpowiedni formularz do ZUS.

Wiele osób wciąż tego nie zrobiło. Na 12 mln uprawnionych ponad 1,5 mln osób nie ma wyliczonego kapitału początkowego.

Kto ma szansę na kapitał początkowy

Do kapitału mają prawo osoby, które urodziły się po 1948 r. i były zatrudnione (lub same opłacały składki na ubezpieczenie społeczne) przed 1999 r., oraz osoby, które urodziły się przed 1949 r. W tej drugiej grupie kapitał zostanie naliczony osobom, które spełniają cztery warunki:

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej