- Studiowałam od 1.10.1992 do 1.12.1998 r., dyplom architekta uzyskałam 25.06.1999 r. Gdy znajoma powiedziała mi, że studia mają znaczenie przy liczeniu emerytury, poprosiłam ZUS o zaliczenie mi pięciu lat nauki na wyższej uczelni. Pani w okienku oświadczyła mi jednak, że owszem, studia mają znaczenie, ale nie w moim przypadku. „Nic pani nie dopiszemy do konta, bo nie spełnia pani kryteriów”. Gdy zapytałam, czy tylko ja nie spełniam kryteriów, usłyszałam, że „w podobnej sytuacji są tysiące Polaków, pytają, proszą, ale my nic nie możemy zrobić” - opowiada pani Agnieszka z Katowic.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej