„Całe mnóstwo Polaków będzie musiało żyć na starość za 600-700 zł brutto. Dlaczego? Bo ZUS nie dopłaci im - jak dziś - brakującej sumy do emerytury minimalnej” - napisaliśmy 7 czerwca w "Wyborczej".

Ostrzegaliśmy, że taki będzie skutek reformy OFE, którą zamierza przeprowadzić rząd. W połowie kwietnia premier Mateusz Morawiecki ogłosił ostateczną likwidację OFE. Teraz każdy będzie miał wybór, czy te pieniądze przekazać na prywatne indywidualne konta emerytalne (IKE) po potrąceniu przez budżet państwa 15 proc. opłaty przekształceniowej, czy w 100 proc. wpłacić do ZUS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej