Rzeczniczka praw pasażerów Renata Piwowarska pracuje od kwietnia. Na pięcioletnią kadencję powołał ją prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Piwowarska była wcześniej dyrektorem Komisji Ochrony Praw Pasażerów, jej nazwisko widnieje też na liście stałych mediatorów sądowych. Utworzenie stanowiska Rzecznika Praw Pasażerów wpisuje się w ogólną tendencję, by spory konsumenckie rozwiązywać polubownie. Ma ułatwiać pasażerom dochodzenie odszkodowań bez konieczności pójścia do sądu.

Od kwietnia na biurko Piwowarskiej wpłynęło już prawie 700 wniosków od pasażerów niezadowolonych z usług linii lotniczych. To dane sprzed sezonu wakacyjnego, można się więc spodziewać, że po okresie urlopowym ich liczba znacznie wzrośnie. Wnioski dotyczą głównie opóźnień lotów, przypadków, gdy całkowicie je odwołano bądź też odmówiono wejścia na pokład. Skargi na niezapewnienie opieki (vouchery na posiłki, nocleg w hotelu) podczas opóźnień zdarzają się rzadko, ponieważ jak mówi rzeczniczka, linie lotnicze z reguły o to dbają.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej