Na 8 kwietnia planowany jest bezterminowy strajk w oświacie organizowany wspólnie przez Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związków Zawodowych. Decyzję o jego organizacji poprzedziły referenda strajkowe. Jak wynika z danych oddziałów ZNP, do strajku przystąpi 80 proc. szkół i przedszkoli. Największa mobilizacja jest na ten moment w województwach kujawsko-pomorskim (91 proc.), łódzkim – (87 proc.), zachodniopomorskim (85 proc.) i wielkopolskim (84 proc.).

Strajk wciąż jednak stoi pod znakiem zapytania, bo nie zakończyły się jeszcze negocjacje związkowców prowadzone z rządem. To od ich wyniku zależy, czy do protestu rzeczywiście dojdzie. Jego losy być może będą ważyły się do ostatniej chwili, a to oznacza, że rodzice o tym, że szkoła dziecka jest zamknięta, dowiedzą się, chwytając w poniedziałek za klamkę drzwi placówki.

Co mogą zrobić pracujący rodzice, którzy odbiją się tego dnia od zamkniętych drzwi szkoły?

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej