Według danych największej sieci pośredników finansowych w trzecim kwartale 2011 r. banki udzieliły łącznie prawie 57,9 tys. kredytów hipotecznych. To co prawda więcej, niż w poprzednim kwartale (było 55 tys.), ale znacznie mniej, niż jesienią zeszłego roku. Spadek w stosunku do trzeciego kwartału 2010 r. wynosi aż 9,2 proc. - Dwa pierwsze kwartały 2011 r. były dla banków udzielających kredytów hipotecznych udane, bo trwała kontynuacja zainicjowanego w 2010 r. ożywienia rynku. Trzeci kwartał był już dużo gorszy, spadek liczby nowych kredytów w statystykach obejmujących analogiczny okres poprzedniego roku jest największy od prawie dwóch lat - komentuje Marcin Krasoń, analityk
Open Finance.
Spadek w trzecim kwartale nie zniweczył jeszcze wzrostów z kilku poprzednich okresów, bo jeśli wziąć dane z czterech ostatnich kwartałów łącznie, to od jesieni 2010 r. do jesieni 2011 r. banki udzieliły ponad 234,2 tys. kredytów hipotecznych. W okresie od czwartego kwartału 2009 r. do trzeciego 2010 r. było to 223,6 tys. pożyczek, co oznacza, że ostatnie cztery kwartały były dla bankowców w sumie lepsze, niż poprzednie cztery.
Z raportu Open Finance wynika, że wciąż spada liczba nowo-udzielanych
kredytów walutowych. W trzecim kwartale tego roku było ich tylko 9,3 tys. (czyli ledwie 15 proc. wszystkich). Kwartał wcześniej ta liczba wynosiła 10 tys., zaś równo rok temu - 13,3 tys. Ale nie może być inaczej, skoro właściwie wszystkie banki wycofały się z oferowania pożyczek hipotecznych we franku szwajcarskim. Do wyboru pozostaje mniej atrakcyjne euro, i tak zresztą dostępne tylko dla najlepiej zarabiających (bo banki stawiają kredytobiorcom w euro wyższe wymagania).
- Wejście w życie nowelizacji rekomendacji S, uchwalonej przez Komisję Nadzoru Finansowego (pierwsza część obowiązuje od kilku miesięcy, druga wejdzie w życie na początku 2012 r.) doprowadziło do znacznego spadku liczby udzielonych kredytów walutowych. Do prawie 30-proc. obniżki bez wątpienia przyczyniły się też letnie szaleństwa franka szwajcarskiego. Wiele osób właśnie wtedy zdało sobie sprawę z tego, że
kredyty walutowe to ryzykowna
gra - komentuje Marcin Krasoń.
Według danych zebranych przez Open Finance łączna wartość rynku hipotek w trzecim kwartale wyniosła 10,76 mld zł, rok wcześniej było to 12,2 mld zł. Spadek wartości udzielonych kredytów jest większy od spadku ich liczby. - Przyczyną tego są rosnące stawki WIBOR. Najpopularniejszy na rynku WIBOR 3M wynosi 4,94 proc. podczas gdy jeszcze pół roku temu było to mniej niż 4,5 proc. - przypomina Krasoń. I spodziewa się, że ze względu na ograniczenie dostępności kredytów walutowych czwarty kwartał 2011 r. będzie pod względem liczby kredytów słabszy niż analogiczny kwartał w 2010 r. - Jeśli spadek będzie tak duży jak w trzecim kwartale, to liczba udzielonych kredytów wyniesie w całym 2011 r. ok. 230 tys., czyli o 2-3 proc. mniej niż rok wcześniej - szacuje analityk Opena.