Kredyty Lokaty Fundusze Ubezpieczenia

Gdy nie masz pieniędzy na spłatę kredytu

mać
14.04.2010 , aktualizacja: 14.04.2010 15:02
A A A Drukuj
Stało się. Jesteś już w pętli zadłużenia. Masz do spłacenia kilka-kilkanaście tysięcy złotych. Co robić? Łatwo nie będzie, ale masz przynajmniej kilka potencjalnych dróg ucieczki z trudnej sytuacji.
  • 1.Restrukturyzacja długu

    Spróbuj wynegocjować z bankiem takie zmiany umowy kredytowej, które pozwolą ci udźwignąć zobowiązanie. Zbierz dokumenty świadczące o tym, że wpadłeś w tarapaty niezupełnie z własnej winy, np. zaświadczenie o utracie pracy bądź o tym, że obniżono ci pensję. Przygotuj też sobie maksymalną wartość raty, którą byłbyś w stanie co miesiąc spłacać. W banku mogą cię o to zapytać. O jakie przywileje powinieneś walczyć?

    Powrót do góry

  • 2.Wakacje kredytowe

    Bank mógłby zawiesić ci spłatę kredytu na kilka lub kilkanaście miesięcy. Spłata tylko rat lub tylko odsetek - bank mógłby zgodzić się na to, byś przez pewien czas spłacał tylko same raty kapitałowe (odsetki byłyby doliczane do wartości kredytu i spłaciłbyś je później) albo same odsetki.

    Powrót do góry

  • 3.Rozłożenie kredytu na dłuższy czas

    Bank mógłby zgodzić się, byś spłacał kredyt np. nie przez trzy, ale przez pięć lat. Dzięki temu miesięczna rata będzie niższa. Np. jeśli masz do spłacenia 10 tys. zł, to przy stawce 15 proc. i trzyletnim okresie płacisz 346 zł raty miesięcznie. Ten sam kredyt rozłożony na pięć lat będzie cię kosztował 238 zł na miesiąc.

    Powrót do góry

  • 4.Konsolidacja kredytów.

    Jeśli masz kilka wysoko oprocentowanych kredytów złotowych, to może ci się opłacić skupienie ich w jeden. Nowy bank mógłby udzielić ci nowego kredytu na spłatę starych długów. Jeśli np. masz 35 tys. zł długów oprocentowanych na 15-20 proc. rocznie, które musisz spłacić w ciągu dwóch lat, a nowy bank dałby ci pięcioletni kredyt we frankach oprocentowany na 8 proc., to zamiast 1,7 tys. zł miesięcznych rat płaciłbyś 800-900 zł.

    Powrót do góry

  • 5.Zamiana kredytów karcianych na ratalne.

    Jeśli twoje kłopoty biorą się z tego, że zbyt nieostrożnie zadłużyłeś się na kartach kredytowych i teraz gniotą cię odsetki, spróbuj je zredukować. Część kart kredytowych ma opcję zamiany długu karcianego (oprocentowanego zwykle na 20 proc. rocznie) na niżej oprocentowany kredyt ratalny. Zapytaj w bankach, które wydały ci karty, czy mogą dokonać takiej zamiany. Zapłacisz jednorazowo ok. 2 proc. prowizji od wartości zamienianego długu, ale później comiesięczne raty będą niższe.

    Powrót do góry

  • 6.Wykorzystanie debetu.

    Jeśli spłacasz drogie kredyty gotówkowe albo ciśnie cię limit w karcie kredytowej, spróbuj pokryć te długi z tańszego źródła. W większości banków najtańszą odmianą kredytu jest debet przywiązany do konta osobistego. O ile kredyty gotówkowe i karty kredytowe są zwykle oprocentowane na 15-20 proc., to oprocentowanie debetów nie przekracza 10--12 proc. Jeśli możesz spłacić kredyty gotówkowe i karty kredytowe debetem w koncie, jest szansa na to, że będziesz płacił niższe raty.

    Powrót do góry

  • 7.Zastawienie ziemi lub mieszkania.

    Jeśli masz własne mieszkanie lub np. odziedziczyłeś po babci kawałek ziemi, sprawdź, czy nie opłaciłoby ci się zastawić tego majątku, by pieniędzmi z kredytu spłacić stare zadłużenie. Kredyt hipoteczny jest najtańszym rodzajem zadłużenia, więc opłaca się zamienić kredyty gotówkowe i karciane na jedną pożyczkę hipoteczną.

    Powrót do góry

  • 8.Powiększenie istniejącego kredytu hipotecznego.

    Jeśli już spłacasz kredyt hipoteczny, zapytaj swój bank, czy nie podwyższyłby jego wartości - będziesz miał pieniądze na spłatę przeterminowanych długów. Uważaj tylko, by bank przy okazji wypłaty ekstratranszy nie podwyższył ci marży od całego kredytu. To się nie opłaca!

    Powrót do góry

  • 9.Upadłość konsumencka.

    Od 2009 r. obowiązuje ustawa o upadłości konsumenckiej. Możesz ogłosić niewypłacalność, a banki nie będą mogły naliczać ci nowych odsetek. Ale to nie panaceum na kredytowe zło. Wyznaczony przez sąd komisarz spisze wszystko, co masz wartościowego, i wystawi na licytację. Z uzyskanych pieniędzy spłaci twoje długi. W miarę możliwości - co do grosza, bez żadnej taryfy ulgowej. Z dobrodziejstw upadłości mogą korzystać tylko osoby, które wpadły w tarapaty nie ze swojej winy, a więc z powodu utraty pracy, choroby lub innych przypadków losowych. Jeśli sąd uzna, że nie zaliczasz się do tej grupy - odrzuci twój wniosek.

    Powrót do góry

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym

Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków