PO obiecuje: za dwa lata możemy znieść formularze PIT

gaw, PAP
12.09.2011 , aktualizacja: 12.09.2011 17:35
A A A Drukuj
Elektroniczne konta podatkowe, dzięki którym urząd skarbowy będzie rozliczał podatek PIT, a podatnik będzie mógł skorygować wyliczenia urzędu - obiecuje w swoim programie wyborczy Platforma Obywatelska. Pomysł może być dobry - oceniają eksperci
Formularze PIT
Formularze PIT
SONDAŻ
Czy chciałbyś by urząd skarbowy rozliczał PIT za ciebie?

Tak
Nie
Nie wiem

- Od chwili zniesienia deklaracji PIT podatnik w Polsce będzie się rozliczał poprzez internet, ale rozliczać go będzie sam urząd skarbowy. To jest rewolucyjna zmiana - przekonywał Adam Szejnfeld (PO).

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Maciej Grabowski tłumaczył, że urzędy skarbowe posiadają informacje, które umożliwiają im "wyszacowanie zobowiązania podatkowego za podatnika".

- Oprzyrządowanie informatyczne, które jest do tego potrzebne, może być gotowe w ciągu dwóch lat. (...) Podatnik będzie tylko klikał w swoim komputerze, zatwierdzając tę deklarację. Nikt nie będzie już musiał podliczać swoich dochodów, swoich kosztów, całą tę pracę zrobi za niego urząd skarbowy - deklarował Grabowski. Według słów podsekretarza stanu system obejmie wszystkich podatników w 2015 roku.

Jak tłumaczył Grabowski, każdy z 25 milionów podatników będzie miał swoje konto podatkowe, w ramach którego będzie dokonywać akceptacji lub korekty obliczeń, które przeprowadzi urząd skarbowy.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej politycy PO zapewnili, że rozliczenie PIT poprzez elektroniczne konto podatkowe ma być możliwością, a nie obowiązkiem wszystkich podatników. "Pozostawiamy podatnikowi prawo wyboru" - deklarował Szejnfeld.

- W zasadzie wszystkie rozwiązania, które prowadzą do uproszczenia rozliczeń podatkowych, wydają się z punktu widzenia podatnika korzystne. Trzeba jednak zadać sobie pytanie, jaki będzie praktyczny aspekt zastosowania tego pomysłu - komentuje propozycję Platformy Jacek Bajson, doradca podatkowy TPA Horwath - Zakładam, że system taki sumowałby uzyskane przez podatnika dochody, ale. nie będą mogli z niego skorzystać prowadzący działalność gospodarczą i wszyscy, którzy korzystają z ulg i odliczeń. Tak więc w praktyce ten projekt w pełni będzie wykorzystany jedynie przez niewielką grupę podatników.

Zgodnie z danymi z raportu Ministerstwa Finansów z ulgi na dzieci skorzystało w 2010 roku 17,52 proc. podatników, z ulgi na internet - 16,23 proc., wydatki na cele rehabilitacyjne odliczyło 4,62 proc. Z możliwości wspólnego rozliczenia z małżonkiem skorzystało 40,57 proc. osób płacących podatki.

- Nawet dla tych, którzy korzystają z ulg, nowe rozwiązanie przyniesie pewne korzyści - prognozuje jednak Bajson - Będą mogli zobaczyć projekt rozliczenia, sumę wszystkich swoich dochodów , przewidziane przez ustawodawcę koszty i na tym etapie przygotowania zeznania nie popełnią już błędu. Nie zaakceptują go w systemie, ale wykorzystają te dane do złożenia samodzielnie poprzez dodanie pozycji z ulgami.

PO nie przesądza, jakie oszczędności przyniesie zmiana formuły rozliczenia PIT. Grabowski wskazał jedynie, że "zwolnią się zasoby, które w tej chwili są wykorzystywane do obsługi tradycyjnego, papierowego systemu". "Per saldo wydaje się, że koszty administracji skarbowej spadną" - ocenił.

- Bez wątpienia pozytywnie należy ocenić fakt, że ministerstwo już od pewnego czasu dostrzega, że internet jest przyszłością rozliczeń. Tworzy się kultura obiegu informacji między podatnikiem a urzędem drogą elektroniczną - podsumowuje Bajson - Już w tej chwili nie muszę iść do urzędu, żeby złożyć zeznanie, jednak sam jeszcze muszę wypełnić formularz. Jeżeli bedzie tak, że wszystkie dane będzie za mnie wprowadzał urząd skarbowy , to oczywiscie tym lepiej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 4
  • 1
  • 2
  • 5

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków