Odszkodowanie od PZU musiał ściągać komornik

ania
28.10.2011 , aktualizacja: 28.10.2011 18:13
A A A Drukuj
PZU przegrało w sądzie proces o odszkodowanie dla czteroletniej dziewczynki, która ucierpiała w wypadku samochodowym. Pomimo to ubezpieczyciel nie chciał wypłacić odszkodowania, więc... rachunek bankowy PZU zajął komornik. Ubezpieczyciel tłumaczy się: to jednostkowy przypadek
Centrala PZU przy al. Jana Pawła w Warszawie
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Centrala PZU przy al. Jana Pawła w Warszawie
SONDAŻ
Czy warto się ubezpieczać?

Nie. Ubezpieczyciel i tak nie wypłaci tyle, ile powinien
Tak. Klient ubezpieczyciela rzadko ma powody do narzekania
Nie mam zdania

Masz problem? Napisz: finanse@wyborcza.biz Więcej listów




Czteroletnia Oliwia w wyniku wypadku doznała urazu głowy, płuc i licznych złamań. Za kierownicą siedziała jej matka, Oliwia siedziała w dziecięcym foteliku. Ich samochód wypadł z drogi pod Radomiem. Pani Małgorzata, matka Oliwii, nie zapanowała nad autem i uderzyła w drzewo.

Przyczyną wypadku była według policji zbyt duża prędkość. Oliwia razem z matką zostały przewiezione do radomskiego szpitala. Na miejscu okazało się, że Oliwia dodatkowo doznała złamania kości skroniowej, a w konsekwencji przerwania nerwu wzrokowego.

Dziewczynka przez dwa tygodnie musiała leżeć pod respiratorem, a dopiero po sześciu tygodniach wybudziła się ze śpiączki. Wtedy zaczęła się rehabilitacja. Na początku lekarze wraz z Oliwią pracowali nad odzyskaniem przez dziewczynkę zdolności mowy i poruszania się. Jednak pomimo ich starań Oliwia nigdy nie odzyska pełnej swobody poruszania się, a w bieżących czynnościach muszą pomagać jej rodzice.

Starania o powrót do zdrowia córki kosztowały panią Małgorzatę majątek. PZU, gdzie matka poszkodowanej miała wykupioną polisę OC, odmówiło wypłaty odszkodowania. PZU w ogóle nie odpowiadało na wezwania i odwlekało maksymalnie rozstrzygnięcie sprawy w czasie.

Pani Małgorzata zgłosiła się więc do firmy odszkodowawczej Auxilia. Sprawa trafiła do sądu. Na początku PZU wypłaciło jedynie 50 tys. zł. To było za mało i nie rekompensowało poniesionych przez panią Małgorzatę kosztów. Dopiero po apelacji sąd przyznał Oliwii 300 tys. zł odszkodowania i dożywotnia rentę - 1,3 tys. zł miesięcznie.

- PZU nie chciało zapłacić zasądzonej kwoty i pieniądze były ściągane poprzez komornika, który zajął rachunek bankowy PZU - mówi Bartosz Skwiercz z Auxilii.

Co na to PZU? - Pragnę zadeklarować, iż PZU respektuje prawomocne wyroki sądów, realizując ich treść. Zwłoka w wypłacie tego konkretnego zasądzonego świadczenia była w tym przypadku niezamierzona i spowodowana błędem pracownika, za który chciałbym przeprosić. Jest to przypadek jednostkowy, który nie miał prawa się zdarzyć - powiedział Michał Witkowski z PZU. Dodał, że PZU nie będzie w szczegółach odnosić się do tej sprawy, ponieważ ubezpieczyciel byłby zmuszony do ujawnienia tajemnicy ubezpieczeniowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • Gość: Maniek

    0

    @jaky
    Bo sprawa jest etycznie wątpliwa - prawdopodobnie matka była po prostu sprawcą wypadku a teraz chce odszkodowanie dla córki - co de facto sprowadza się do sytuacji w której sprawca zarządza majątkiem osoby poszkodowanej... a taki kazus...

  • jaky

    0

    wiodący podmiot na rynku ubezpieczeń ..... k... wa - cycki opadają do kolan .....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków