Na skradzione dokumenty przestępcy próbowali wyłudzić 140 mln zł

bed
17.11.2011 , aktualizacja: 17.11.2011 14:37
A A A Drukuj
W trzecim kwartale 2011 r. spadła nieznacznie liczba prób wyłudzeń kredytów, ale ich wartość utrzymuje się na wysokim poziomie - wynika z raportu "infoDOK", przygotowanego przez Związek Banków Polskich.
Rekord udaremnionych prób wyłudzeń kredytów padł w czwartym kwartale 2010 r. i w drugim 2011 r. Trzeci kwartał tego roku to zarazem trzeci wynik w historii prowadzenia badań - w tym okresie udaremniono próby wyłudzeń na kwotę 140 mln zł.

Największą pojedynczą próbę wyłudzenia odnotowano w woj. małopolskim. Tam przestępcy próbowali ukraść ponad 10,6 mln zł. Rok temu rekord padł w woj. opolskim - 24,9 mln zł.

Widać jednak wyraźny trend: wartość wyłudzeń utrzymuje się na wysokim poziomie, spada za to ich liczba, a więc przestępcy próbują kraść rzadziej, ale więcej pieniędzy. Od lipca do września odnotowano 1,6 tys. prób zaciągnięcia kredytu na skradziony dowód tożsamości (najwięcej w woj. mazowieckim - 305, najmniej w podlaskim - 20), podczas gdy w połowie 2008 r. liczba ta sięgała prawie 2,5 tys.

W trzecim kwartale 2011 r. średnia kwota próby wyłudzenia wyniosła 33,2 tys. zł. Najwyższa była w woj. wielkopolskim (46 tys. zł), najniższa w woj. opolskim (prawie 16 tys. zł).

Trzeba jednak podkreślić, że dane dotyczą prób wyłudzeń, ale prób udaremnionych. Trudno natomiast określić, jaka może być skala wyłudzeń, których nie udało się wykryć. - Dzięki Systemowi Dokumenty Zastrzeżone, przed dokonaniem jakiejkolwiek transakcji finansowej bądź przyjęciem dowolnego wniosku, banki sprawdzają numer dowodu osobistego wnioskodawcy w celu weryfikacji, czy dany dokument nie zostały skradziony lub zagubiony. Taka praktyka pozwoliła uszczelnić system bankowy i zapobiegać wyłudzeniom kredytów lub innym oszustwom. Na podstawie naszych obliczeń przygotowanych, m.in. w oparciu o oficjalne dane sprawozdawcze z polskiego sektora bankowego, mamy pewność, że zdecydowana większość prób wyłudzeń kredytów jest blokowana - zapewnia Grzegorz Kondek dyrektor ds. marketingu Centrum Prawa Bankowego. 

"Raport o dokumentach infoDOK" opiera się o bazę Systemu DZ. Do systemu podłączonych jest większość banków. Osoba, która zgubiła lub skradziono jej dowód osobisty, paszport czy prawo jazdy, może zgłosić ten fakt w banku.

Którym? Najlepiej w tym, w którym ma konto. A jeśli nie korzystamy z usług banków (albo banku, w którym mamy konto, nie ma w pobliżu), możemy zgłosić utratę dokumentu w bankach, które przyjmują zastrzeżenia nie tylko od swoich klientów - listę tych instytucji i inne szczegóły na temat działania systemu można znaleźć na stronie www.dokumentyzastrzezone.pl. O zgubieniu dokumentu trzeba też zawiadomić jednostkę policji.

Na koniec września w Centralnej Bazie Danych Systemu DZ znajdowało się ponad 1 mln zastrzeżonych dokumentów.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 1

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (2)

  • szela81

    0

    @ulanzalasem
    jak w banku pracuje kolega wyłudzacza to dużo się da zrobić niestety

  • ulanzalasem

    Oceniono 1 raz 1

    Bo przecież zaświadczeń o dochodach nie potrzeba, banki nie korzystają z BIKu, nie sprawdzają historii kredytowej, od tak na krzywy ryj dają tylko na dowód tysiące złotych kredytu ?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków