Ostatni rok kredytu z dopłatą

Marek Wielgo
25.01.2012 , aktualizacja: 26.01.2012 10:20
A A A Drukuj
Wprawdzie nie da się już kupić mieszkania w centrum którejś z dużych aglomeracji za kredyt w programie "Rodzina na swoim". Jednak warto rozejrzeć się za takim, które spełnia jego kryteria. Albo porwać się na budowę domu. Na budżetowej dopłacie można zyskać kilkadziesiąt tysięcy złotych.

"Rodzina na swoim" w 2011 roku
Dostępność mieszkań "Rodzina na swoim"
Dostępność mieszkań "Rodzina na swoim"
Kredyt dla rodziny z dzieckiem
Kredyt dla rodziny z dzieckiem
Już cztery miesiące minęły od wprowadzenia zmian w ustawie "o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania", a w konsekwencji spadku dostępności kredytu mieszkaniowego, do którego państwo dopłaca przez osiem lat mniej więcej połowę odsetek. Zarządzający tym rządowym programem Bank Gospodarstwa Krajowego poinformował nas, że w czwartym kwartale ubiegłego roku banki udzieliły zaledwie ok. 9,5 tys. kredytów z budżetową dopłatą, czyli o jedną trzecią mniej niż w poprzednich trzech miesiącach. I na razie nic nie wskazuje na radykalną poprawę sytuacji. Wprawdzie mieszkania tanieją, ale nie na tyle, by zrównoważona została obniżka pułapu cen kwalifikującego je do dopłaty. Przypomnijmy, że dla nowych mieszkań i domów limit cenowy nie może obecnie przekroczyć średnich kosztów budowy dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego. Z kolei dla rynku wtórnego te koszty mają być pomnożone przez współczynnik 0,8. Wcześniej wynosił on 1,4 zarówno dla nowych, jak i używanych mieszkań.

Nie wszędzie mieszkania są za drogie

Np. w Warszawie limit ten wynosił 9816,1 zł za m kw. Obecnie cena mieszkania kupowanego od dewelopera nie może przekraczać 6435 zł za m kw., a na rynku wtórnym - 5148 zł za metr. Znalezienie tak taniego lokalu w stolicy może być bardzo trudne. Praktycznie w grę wchodzą obrzeża miasta, gdzie niektórzy deweloperzy oferują mieszkania nawet po niespełna 6 tys. zł za m kw.

Także m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie czy Lublinie kredyt z budżetową dopłatą jest trudno osiągalny ze względu na niewielką pulę mieszkań spełniających warunek cenowy. Ci, którym zależy na rządowym dofinansowaniu, muszą więc ich szukać w gorszej lokalizacji lub liczyć się z gruntownym remontem.

Są jednak i takie miasta, m.in. Bydgoszcz i Toruń, gdzie do dofinansowania kwalifikuje się nawet co drugie mieszkanie na rynku.

Które domy łapią się na dopłatę

Kredyt z rządowym dofinansowaniem wciąż jest osiągalny dla tych, którzy kupią bądź wybudują dom, którego powierzchnia nie przekracza 140 m kw.

Jeśli kupisz gotowy dom wraz z działką, wówczas łączną cenę nieruchomości dzieli się przez liczbę metrów kwadratowych domu. Podobnie jest w przypadku zakupu domu będącego w budowie.

Uwaga! Pamiętaj, że limit ceny dla domów kupowanych na rynku wtórnym jest niższy, np. w województwie mazowieckim wynosi ok. 2,9 tys. zł. Oznacza to, że 140-metrowy dom wraz z działką nie może kosztować więcej niż ok. 400 tys. zł.

Ale jeśli masz już działkę i zamierzasz budować dom, wówczas w limicie cenowym musi się zmieścić jedynie koszt budowy.

Przykład. Załóżmy, że mamy działkę pod Warszawą. Nieważne, ile jest ona warta. Budowa 120-metrowego domu, na który chcemy wziąć kredyt, ma nas kosztować 350 tys. zł (tak wynika z kosztorysu lub umowy z inwestorem zastępczym). Wychodzi więc ok. 2,9 tys. zł za m kw. Limit cenowy w województwie mazowieckim wynosi przeszło 3,6 tys. zł za metr.

Uwaga! Jeśli już masz działkę budowlaną, a skredytowana będzie jedynie budowa domu, to działka będzie stanowiła twój wkład własny.

A jeśli dopiero zamierzamy kupić działkę? Doradcy Home Broker zwracają uwagę, że zgodnie z ustawą w przypadku domów jednorodzinnych dofinansowaniem mogą być objęte wyłącznie domy gotowe i w budowie. W takiej sytuacji kredyt na zakup działki i budowę na niej domu nie spełni kryteriów ustawowych i zamknie drogę do dofinansowania. W praktyce jedyną drogą do uzyskania dofinansowanego kredytu jest wzięcie jednego standardowego kredytu na zakup działki i preferencyjnego na budowę domu. W Home Broker zapewniają, że większość banków udzieli dwóch kredytów zabezpieczonych na tej samej nieruchomości.

Uwaga! Dopłatą premiowana jest też nadbudowa, przebudowa lub rozbudowa budynku mieszkalnego (strych!) albo tzw. adaptacja budynku o innym przeznaczeniu, o ile powstanie z tego lokal stanowiący odrębną nieruchomość. Czyli rozbudowując dom rodziców, trzeba notarialnie podzielić działkę. Nie można też po prostu powiększyć mieszkania czy domu o dodatkowy pokój.

Uwaga na inne ograniczenia

Jak widać, sama chęć kupna mieszkania lub domu nie wystarczy. A przecież dopłata obwarowana jest także innymi ograniczeniami. W dodatku od września jest ich więcej. Wspomniana nowela wprowadza kryterium wiekowe - nieukończony 35. rok życia. Ustawa pozwala jednak ubiegać się o preferencyjny kredyt małżeństwom, nawet jeżeli jedno z małżonków skończyło 35 lat. Limit wieku nie dotyczy także niepełnych rodzin, czyli np. matki samotnie wychowującej dziecko.

Jednak oprócz zmian na gorsze jest też jedna pozytywna. To dołączenie do grupy beneficjentów osób samotnych i pozostających w związkach partnerskich. Wcześniej po kredyt z dopłatą mogły sięgnąć rodziny i osoby samotnie wychowujące dziecko.

Uwaga! Rodziny i osoby samotnie wychowujące dziecko mogą kupić mieszkanie, którego powierzchnia nie przekracza 75 m kw. Z kolei limit dla domu wynosi 140 m kw. Dopłata do odsetek obejmie tylko 50 m kw. mieszkania i 70 m kw. domu. Z kolei single za kredyt z dopłatą mogą kupić wyłącznie mieszkanie. Przy czym norma metrażowa wynosi 50 m kw., a dopłata obejmie maksymalnie 30 m kw.

W obu przypadkach nadwyżkę w metrażu trzeba sfinansować samemu, płacąc pełne odsetki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (27)

  • bez_alternatywy

    0

    zastanawia mnie jak płytkie jest myślenie pospólstwa, jaka rodzina swoim? czy wy umiecie czytać i myśleć?
    przecież mieszkanie jest banku do czasu spłaty kredytu, więc należy nazwać to po imieniu
    "Rodzina na bankowym"

  • Gość: normalny

    Oceniono 3 razy -1

    widac Wielgo dal sie skorumpowac HB skoro juz nagania, a wczesnirj wygladal na uczciwego....szkoda facet mial 'jaja'.

  • tkspl

    Oceniono 1 raz 1

    Jak zaślepiony i skorumpowany musi być zwolennik obecnego rządu żeby zaprzeczyć temu: wawel. salon24. pl/385433 ,anonymous -podsumowuja -rzad- lista (pousuwać spacje!)

  • nannek

    Oceniono 7 razy -1

    Zarobki spadają , czynsze lecą w kosmos wraz z nędzą ale oni zabierają.
    Już 70% żyje w biedzie poniżej minimum socjalnego w tym 20% w nędzy.

    Już w 2008 w Polsce było bardo drogo dziś utrzymanie mieszkania prawie najdroższe w europie.
    Eurostat Utrzymanie mieszkania.
    www.egospodarka.pl/s/imagezoom.thtml?id=55549

    • stopp5

      Oceniono 3 razy 3

      @nannek
      Komu zabierają? Myślisz, że zysk z tej dopłaty lądował w kieszeni kupującego mieszkanie?
      To w czasie obowiązywania dopłat zabierano z budżetu (czyli wszystkim) by dofinansować wybranych banksterów i deweloperkę.
      Ta właśnie dopłata zwiększała zdolność kredytową, umożliwiając zapewnienie popytu nawet przy wywindowanych cenach mieszkań.

    • nannek

      Oceniono 2 razy 0

      @stopp5
      Masz rację , po tytule sądziłem ze zabierają dopłaty do czynszów.

      """Rząd zabiera kilkadziesiąt tys. zł dopłat do mieszkań"""

      Powinno być "dopłat do kredytów hipotecznych" ,ale to tylko propaganda GW.

    • sammler

      Oceniono 1 raz 1

      @nannek

      No i wyszło szydło z worka. Czytasz tylko tytuły, a później spamujesz tymi swoimi "wklejankami", bez względu na to, o czym jest artykuł...

      S.

  • atk34

    Oceniono 9 razy 3

    Nie szkodzi, że zabierają - najważniejsze, że rosnie nam PKB! PO, to partia odważnych! Dzięki jej polityce nasz Kraj rośnie w siłę! Wreszcie zaczynamy dochodzić do pierwszych miejsc w Europie i na Świecie!
    Mamy najwyższy wzrost PKB, najniższą liczbę rencistów-wydrwigroszy, a po wejściu w życie ustawy podnoszącej wiek emerytalny podobnie bedzie z liczbą emerytów-pasożytów obciążających krajowy budżet.
    Tak trzymać towarzysze z PO! Tak trzymać! To jedyna droga do pierwszego miejsca na świecie!

  • Gość: ere

    Oceniono 3 razy -1

    Czyli co, są równi i równiejsi? Dlaczego w Warszawie dopłaty są większe niż w innych miastach? Wszyscy powinni mieć po równo. Jeden wskaźnik na cały kraj.

    • sammler

      Oceniono 1 raz 1

      @Gość: ere

      No, ba! W końcu wszyscy mamy równe żołądki! Rozumiem, że jesteś też zwolennikiem podatku od nieruchomości w obecnej wysokości, kiedy to pan Czarnecki za swój pałac na Mokotowie płaci tyle samo, co właściciel małego mieszkanka w Ustrzykach Górnych (z dokładnością do powierzchni)...

      S.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków