Już cztery miesiące minęły od wprowadzenia zmian w ustawie "o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania", a w konsekwencji spadku dostępności kredytu mieszkaniowego, do którego państwo dopłaca przez osiem lat mniej więcej połowę odsetek. Zarządzający tym rządowym programem Bank Gospodarstwa Krajowego poinformował nas, że w czwartym kwartale ubiegłego roku banki udzieliły zaledwie ok. 9,5 tys. kredytów z budżetową dopłatą, czyli o jedną trzecią mniej niż w poprzednich trzech miesiącach. I na razie nic nie wskazuje na radykalną poprawę sytuacji. Wprawdzie
mieszkania tanieją, ale nie na tyle, by zrównoważona została obniżka pułapu cen kwalifikującego je do dopłaty. Przypomnijmy, że dla nowych mieszkań i domów limit cenowy nie może obecnie przekroczyć średnich kosztów budowy dla danego województwa lub miasta wojewódzkiego. Z kolei dla rynku wtórnego te koszty mają być pomnożone przez współczynnik 0,8. Wcześniej wynosił on 1,4 zarówno dla nowych, jak i używanych mieszkań.
Nie wszędzie mieszkania są za drogieNp. w Warszawie limit ten wynosił 9816,1 zł za m kw. Obecnie cena mieszkania kupowanego od dewelopera nie może przekraczać 6435 zł za m kw., a na rynku wtórnym - 5148 zł za metr. Znalezienie tak taniego lokalu w stolicy może być bardzo trudne. Praktycznie w grę wchodzą obrzeża miasta, gdzie niektórzy deweloperzy oferują mieszkania nawet po niespełna 6 tys. zł za m kw.
Także m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie czy Lublinie kredyt z budżetową dopłatą jest trudno osiągalny ze względu na niewielką pulę mieszkań spełniających warunek cenowy. Ci, którym zależy na rządowym dofinansowaniu, muszą więc ich szukać w gorszej lokalizacji lub liczyć się z gruntownym remontem.
Są jednak i takie miasta, m.in. Bydgoszcz i Toruń, gdzie do dofinansowania kwalifikuje się nawet co drugie mieszkanie na rynku.
Które domy łapią się na dopłatę Kredyt z rządowym dofinansowaniem wciąż jest osiągalny dla tych, którzy kupią bądź wybudują dom, którego powierzchnia nie przekracza 140 m kw.
Jeśli kupisz gotowy dom wraz z działką, wówczas łączną cenę
nieruchomości dzieli się przez liczbę metrów kwadratowych domu. Podobnie jest w przypadku zakupu domu będącego w budowie.
Uwaga! Pamiętaj, że limit ceny dla domów kupowanych na rynku wtórnym jest niższy, np. w województwie mazowieckim wynosi ok. 2,9 tys. zł. Oznacza to, że 140-metrowy dom wraz z działką nie może kosztować więcej niż ok. 400 tys. zł.
Ale jeśli masz już działkę i zamierzasz budować dom, wówczas w limicie cenowym musi się zmieścić jedynie koszt budowy.
Przykład. Załóżmy, że mamy działkę pod Warszawą. Nieważne, ile jest ona warta. Budowa 120-metrowego domu, na który chcemy wziąć kredyt, ma nas kosztować 350 tys. zł (tak wynika z kosztorysu lub umowy z inwestorem zastępczym). Wychodzi więc ok. 2,9 tys. zł za m kw. Limit cenowy w województwie mazowieckim wynosi przeszło 3,6 tys. zł za metr.
Uwaga! Jeśli już masz działkę budowlaną, a skredytowana będzie jedynie budowa domu, to działka będzie stanowiła twój wkład własny.
A jeśli dopiero zamierzamy kupić działkę? Doradcy Home Broker zwracają uwagę, że zgodnie z ustawą w przypadku domów jednorodzinnych dofinansowaniem mogą być objęte wyłącznie domy gotowe i w budowie. W takiej sytuacji kredyt na zakup działki i budowę na niej domu nie spełni kryteriów ustawowych i zamknie drogę do dofinansowania. W praktyce jedyną drogą do uzyskania dofinansowanego kredytu jest wzięcie jednego standardowego kredytu na zakup działki i preferencyjnego na budowę domu. W Home Broker zapewniają, że większość banków udzieli dwóch kredytów zabezpieczonych na tej samej nieruchomości.
Uwaga! Dopłatą premiowana jest też nadbudowa, przebudowa lub rozbudowa budynku mieszkalnego (strych!) albo tzw. adaptacja budynku o innym przeznaczeniu, o ile powstanie z tego lokal stanowiący odrębną nieruchomość. Czyli rozbudowując dom rodziców, trzeba notarialnie podzielić działkę. Nie można też po prostu powiększyć mieszkania czy domu o dodatkowy pokój.
Uwaga na inne ograniczeniaJak widać, sama chęć kupna mieszkania lub domu nie wystarczy. A przecież dopłata obwarowana jest także innymi ograniczeniami. W dodatku od września jest ich więcej. Wspomniana nowela wprowadza kryterium wiekowe - nieukończony 35. rok życia. Ustawa pozwala jednak ubiegać się o preferencyjny kredyt małżeństwom, nawet jeżeli jedno z małżonków skończyło 35 lat. Limit wieku nie dotyczy także niepełnych rodzin, czyli np. matki samotnie wychowującej dziecko.
Jednak oprócz zmian na gorsze jest też jedna pozytywna. To dołączenie do grupy beneficjentów osób samotnych i pozostających w związkach partnerskich. Wcześniej po kredyt z dopłatą mogły sięgnąć rodziny i osoby samotnie wychowujące dziecko.
Uwaga! Rodziny i osoby samotnie wychowujące dziecko mogą kupić mieszkanie, którego powierzchnia nie przekracza 75 m kw. Z kolei limit dla domu wynosi 140 m kw. Dopłata do odsetek obejmie tylko 50 m kw. mieszkania i 70 m kw. domu. Z kolei single za kredyt z dopłatą mogą kupić wyłącznie mieszkanie. Przy czym norma metrażowa wynosi 50 m kw., a dopłata obejmie maksymalnie 30 m kw.
W obu przypadkach nadwyżkę w metrażu trzeba sfinansować samemu, płacąc pełne odsetki.