Za co płacimy kartami? Zaglądamy do portfeli bogaczy i Kowalskiego

bed
27.01.2012 , aktualizacja: 27.01.2012 19:12
A A A Drukuj
Ubrania, buty, biżuteria, sztuka i antyki - to ulubione zakupy najzamożniejszych klientów banku Millennium, za które płacą prestiżowymi kartami płatniczymi. Przeciętny Kowalski najczęściej płaci kartą w supermarkecie.
Na co wydają pieniądze klienci detaliczni banku Millennium (struktura płatności kartami od sierpnia do grudnia 2011 r.)
Na co wydają pieniądze klienci detaliczni banku Millennium (struktura płatności kartami od sierpnia do grudnia 2011 r.)
Na co wydają pieniądze bogaci klienci Millennium (struktura płatności kartami od sierpnia do grudnia 2011 r.)
Na co wydają pieniądze bogaci klienci Millennium (struktura płatności kartami od sierpnia do grudnia 2011 r.)
Bank Millennium przyjrzał się, w jaki sposób z kart płatniczych korzystają jego najzamożniejsi klienci płacący najbardziej prestiżowymi kartami - debetową Millennium World Debit MasterCard lub kredytową Millennium MasterCard World Signia. Są to karty dostępne wyłącznie dla klientów, którzy na koncie w tym banku mają co najmniej 1 mln zł (lub na lokatch czy funduszach inwestycyjnych oferowanych przez bank).

Następnie porównał te wyniki z karcianymi wydatkami przeciętnych klientów dokonywanymi za pośrednictwem kart debetowych i kredytowych, ale z niższej półki (w sumie przeanalizowano płatności 1,5 mln kart płatniczych, transakcje kartami w sklepach i internecie).

Należało się spodziewać różnic w sposobie i celach wydawania pieniędzy. Ale czy między bogatymi a przeciętnymi klientami jest przepaść czy tylko subtelne rozbieżności?

Przyjrzyjmy się najpierw zakupom bogatych klientów. Z analizy Millennium wynika, że najczęściej płacą oni kartami za ubrania, buty, dodatki. Od sierpnia do grudnia 2011 r. ta kategoria stanowiła nieco ponad 17 proc. zakupów. Na drugim miejscu - ponad 13 proc. - znalazły się biżuteria, sztuka i antyki. Prawie 9 proc. stanowiły wydatki związane z podróżami, a 8,5 proc. zakupy w supermarketach.

Jak jest w segmencie tzw. klientów masowych? Najwięcej wydają oni w supermarketach - aż 27 proc. wszystkich zakupów. Ponad 18 proc. stanowią wydatki związane z samochodem. Na trzecim miejscu - ponad 13 proc. - znalazły się zakupy ubrań, butów i dodatków, a prawie 13 proc. - mebli i wyposażenia wnętrz.

Już sama struktura wydatków pokazuje, że różnice w sposobie wydawania pieniędzy nie są subtelne. Weźmy na przykład kategorię biżuteria, sztuka i antyki. Wśród klientów bankowości prywatnej jest to druga pozycja na liście zakupów, u klientów detalicznych - ostatnia (1 proc. wydatków).

Innym ciekawym przykładem są podróże. Milionerzy statystycznie na ten cel wydają 9 proc. swojego budżetu (oczywiście jeśli założymy, że płacą tylko kartami, bo nie można zapomnieć o płatnościach gotówką i o przelewach). Przeciętny Kowalski - klient Millennium - przeznacza na ten cel tylko 3 proc. budżetu.

Wydatki bogatych klientów nie różnią się tylko strukturą. Np. średnia wartość transakcji w przypadku zakupu ubrań, butów i dodatków jest czterokrotnie wyższa niż w segmencie klientów detalicznych.

Weźmy biżuterię, sztukę i antyki. Bogaty klient wydaje na ten cel ok. 4 tys. zł (średnia wartość transakcji). To blisko piętnaście razy więcej niż średnia transakcja klientów detalicznych w tej samej kategorii wydatków.

Na wspomniane już podróże klient zamożny wydaje średnio sześć razy więcej niż "klient masowy".

Udział procentowy wydatków na ubranie w obu grupach jest zbliżony, jednak w grupie klientów zamożnych średnia wartość transakcji jest ponad czterokrotnie wyższa. Duże różnice między bogatymi a przeciętnymi widać zwłaszcza w przypadku płatności zagranicznych. U klientów bankowości detalicznej stanowią one 2 proc. wszystkich dokonanych przez nich transakcji i 5 proc. łącznej wartości wszystkich transakcji. Wydatki milionerów to aż 15 proc. wszystkich transakcji. Jeśli chodzi o wartość, stanowią one aż 25 proc. A więc milionerzy banku Millennium aż siedem razy częściej niż klienci masowi płacą kartami za granicą. Średnia wartość transakcji zagranicznej jest blisko czterokrotnie wyższa niż w przypadku przeciętnego Kowalskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1
  • 6

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (21)

  • svarte_sjel

    Oceniono 2 razy 2

    Takie statystyki trochę słabe są, bo się opierają na przypisaniu sklepów do branż (niektórzy wystawcy kart podają je na wyciągach, zabawne potrafią być). Cóż skoro w głupim hipermarkecie można kupić i jedzenie i ubrania i elektronikę i różne inne rzeczy, a policzone to zostanie razem. O takich "sklepach" jak PayPal nie wspominając.

  • mattijjah

    Oceniono 1 raz -1

    Zapomnieliscie ze w tej analizie brak nawazniejszego. Stpsunku zakupow za gotowke do tych platnych przelewem.
    Ide o zaklad ze "przecietny" wydaje o niebo wiecej drobniakow w sklepach na zwykla zywnosc itp.
    Dodatkowo nie widze pozycji "rachunki". I te przelewowe i te placone na poczcie. Tysiaczek za mieszkanie, pare stowek za prad, gaz.

    Dodajcie to i nagle okaze sie ze inne pozycje to jest kropla w morzu i juz 3% (z czesci wydatkow) podrozy zmienia sie w 0.3% (budzetu)

  • n30n

    Oceniono 1 raz -1

    Nie wytrzymam! Permanentna inwigilacja! No nie wytrzymam!

    /$eksmisja/

  • Gość: mement

    Oceniono 1 raz -1

    Sami się pogrążamy w zależności od kapitału; niech nikt nie mówi, że złowrogie "rynki" do jedyny wróg nas, konsumentów. Bo sami z własnej woli uczestniczymy w tej zbrodni, tylko nie chcemy się do tego przed sobą przyznać. Wydudkają nas dogłębnie na nasze własne żądanie. Oczywiście, to nie my sterujemy tym procederem, ale żywimy go własną krwawicą. A steru to już nikt owym "rynkom" nie odbierze; nie ma już takiego mocnego rządu. Z rządów jeszcze jako tako grają w tej rozgrywce Chińczycy i bardzo skromnie - Putin; część wierzga beznadziejnie, jak Łukaszenka czy Chavez, a reszta tylko udaje, że gra, ale nawet w to nie wierzy.

  • dvla

    Oceniono 3 razy 3

    ciekawe czy jutro bank millenium poda nazwiska swoich top klientów ?

  • rahmanov

    Oceniono 2 razy 2

    kupowałem niedawno gitarę za ponad 26 000 zł w sklepie dali rabat pod warunkiem
    płatności gotówką oczywiście był większy niż prowizja ale i za samą prowizje
    można by pewnie zjeść obiad w bristolu
    karty również te ekskluzywne nie upowszechnią się jeśli prowizje dalej będą wysokie

    • jamesonwhiskey

      Oceniono 1 raz -1

      @rahmanov

      najpierw musiales isc do banku po te 26k
      potem z kasa w kieszeni isc do sklepu
      gdyby po drodze ktos ci to zabral
      to ani gitary ani obiadu nawet w budzie u chinczyka

      pomijajac ze ze granica bys pewnie kupil ta gitarke za 15k

    • user0001

      Oceniono 2 razy 0

      @jamesonwhiskey
      Mam podobną sytuację w sklepie rowerowym. Ale zamiast ganiać do banku po gotówkę, wyciągam telefon, robię przelew i po chwili pieniądze są na koncie sklepu (mam konto w tym samym banku co sklep).

      Zero biegania, tylko chwila dłużej. A przy zakupie sprzętu za kilka tysięcy złotych, kilkadziesiąt złotych zaoszczędzone.

    • svarte_sjel

      0

      @rahmanov
      Rabat był większy niż prowizja, ale czy by był większy od odsetek za wypłatę gotówkową (nie każda karta jest debetowa)?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków