Skomentuj:
Komentarze (1)
-
jakiej drugiej polisy, mydlenie oczu, kluczowym problemem jest to że obligatoryjne OC to jest komunistyczny twór w związku z którym towarzystwa ubezpieczeniowe ponoszą straty, i to że umowa jest per pojazd a nie per osoba. Obligatoryjne OC sprawia, że ci którzy jeżdżą bezwypadkowo ponoszą zbiorowo koszty hotshotów, pijaków i zwyczajnie prowadzących słabo, w efekcie koszt koszt wypadku czyli podwyżkę średniego kosztu polisy ponoszą ci co wypadków nie mają, bo jest taka bieda, że jeżdżących wypadkowo nie stać na pokrycie kosztów. Dopuszczenie sytuacji w której wypadkowość nie zależy od poziomu prowadzenia "bo każdemu się może zdarzyć" powoduje, że ktoś notorycznie przekraczający prędkość poza jakieś zdroworozsądkowe granice nie musi się zastanawiać nad ewentualnymi konsekwencjami, co z kolei ma być "leczone" przez stawianie głupkowatych i sprzecznych ze sobą znaków, których absurdalność jest znana każdemu kierowcy.. Ale pewnie, czemu ktoś miałby się przejmować że się do końca życia nie wypłaci, skoro można ściągnąć obowiązkową polisę i na 3km ustawić dziesięć znaków ograniczenia do 20, 30, 25, 30, 20, 25, 30 "żeby żyło się lepiej wszystkim". Echh.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX






