Najwięcej skarg na tzw. podwójne OC

ania
03.02.2012 , aktualizacja: 03.02.2012 16:51
A A A Drukuj
W ubiegłym roku do rzecznika ubezpieczonych wpłynęło blisko 15 tys. skarg na ubezpieczycieli. Połowa skarg dotyczyła obowiązkowego ubezpieczenia OC
Rzecznik ubezpieczonych co roku otrzymuje kilka tysięcy skarg od poszkodowanych kierowców.
Fot. Jan Zamoyski
Rzecznik ubezpieczonych co roku otrzymuje kilka tysięcy skarg od poszkodowanych kierowców.
Na co w ubiegłym roku skarżyli się klienci zakładów ubezpieczeń? Przede wszystkim na tzw. podwójne OC, problemy z uzyskaniem zwrotu składki ubezpieczeniowej za niewykorzystany okres ubezpieczenia oraz na wysokość cen polis.

Dwa pierwsze problemy zostaną rozwiązane już 11 lutego. Wtedy wejdzie w życie nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, która m.in. likwiduje problem podwójnego OC. Chodzi o to, że klient będzie mógł w każdej chwili zrezygnować z drugiej niepotrzebnej polisy, której zapomniał wypowiedzieć i ubezpieczył się w innym towarzystwie. Jednocześnie ubezpieczenie nie będzie się automatycznie przedłużało po sprzedaży auta.

Drugi problem - zwrot składki ubezpieczeniowej za niewykorzystany okres ubezpieczenia - również zostanie zlikwidowany dzięki nowym przepisom. Ubezpieczyciele będą zobligowani do zwrotu niewykorzystanej części składki za każdy dzień, a nie - jak do tej pory - za cały miesiąc.

Ustawa nie rozwiązuje problemów z dodatkowym ubezpieczeniem AC. Ponieważ autocasco jest umową dobrowolną, to w ustawie nie jest ona regulowana. A również z AC kierowcy mieli dużo problemów. W ubiegłym roku do rzecznika ubezpieczonych wpłynęło 1,4 tys. skarg związanych z praktykami ubezpieczycieli.

Co dziesiąta skarga dotyczyła ubezpieczeń na życie. Spory w tej grupie najczęściej dotyczyły wysokości świadczenia, w tym zaniżenia procentu uszczerbku na zdrowiu, jak też zbyt niskiej kwoty przyznanego świadczenia. Pozostałe zarzuty podnoszone pod adresem zakładów ubezpieczeń dotyczyły m.in. odmowy uznania roszczenia przez zakład ubezpieczeń.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • ahk4iepaiv8u

    Oceniono 1 raz 1

    jakiej drugiej polisy, mydlenie oczu, kluczowym problemem jest to że obligatoryjne OC to jest komunistyczny twór w związku z którym towarzystwa ubezpieczeniowe ponoszą straty, i to że umowa jest per pojazd a nie per osoba. Obligatoryjne OC sprawia, że ci którzy jeżdżą bezwypadkowo ponoszą zbiorowo koszty hotshotów, pijaków i zwyczajnie prowadzących słabo, w efekcie koszt koszt wypadku czyli podwyżkę średniego kosztu polisy ponoszą ci co wypadków nie mają, bo jest taka bieda, że jeżdżących wypadkowo nie stać na pokrycie kosztów. Dopuszczenie sytuacji w której wypadkowość nie zależy od poziomu prowadzenia "bo każdemu się może zdarzyć" powoduje, że ktoś notorycznie przekraczający prędkość poza jakieś zdroworozsądkowe granice nie musi się zastanawiać nad ewentualnymi konsekwencjami, co z kolei ma być "leczone" przez stawianie głupkowatych i sprzecznych ze sobą znaków, których absurdalność jest znana każdemu kierowcy.. Ale pewnie, czemu ktoś miałby się przejmować że się do końca życia nie wypłaci, skoro można ściągnąć obowiązkową polisę i na 3km ustawić dziesięć znaków ograniczenia do 20, 30, 25, 30, 20, 25, 30 "żeby żyło się lepiej wszystkim". Echh.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków