Waloryzacja emerytur w Trybunale

Leszek Kostrzewski, Piotr Miączyński
07.02.2012 , aktualizacja: 07.02.2012 15:52
A A A Drukuj
Ustawa o marcowej podwyżce rent i emerytur o 71 zł wylądowała w Trybunale Konstytucyjnym. Jeżeli okaże się niekonstytucyjna, emeryci będą mogli domagać się odzyskania pieniędzy, które na waloryzacji stracili.
Zmianę sposobu podwyższania emerytur i rent, czyli wprowadzenie tzw. waloryzacji kwotowej (wszystkim po równo), premier zapowiedział w exposé. Odpowiednia ustawa już jest gotowa.

Prezydent zaskoczył

Wydawało się, że prezydent ją podpisze, emeryci dostaną jednakową podwyżkę i sprawa się zakończy. I tu Bronisław Komorowski zaskoczył wszystkich. Co prawa ustawę podpisał, ale jednocześnie wysłał ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Kancelaria Prezydenta tłumaczy to tak: "Prezydent podziela intencje, które przyświecają waloryzacji kwotowej w 2012 roku - czyli wolę poprawy sytuacji najmniej zamożnych emerytów i rencistów. Jednak głosy od osób, które mogą stracić na tej waloryzacji, (...) sprawiły, że prezydent podjął decyzję o skierowaniu tej ustawy do kontroli przez Trybunał Konstytucyjny".

Co oznacza decyzja prezydenta? To, że w marcu wszyscy dostaną - tak jak chciał rząd - podwyżkę kwotową. Trybunał nie zdąży bowiem rozpatrzyć skargi przed tym czasem. A co jeżeli Trybunał np. w sierpniu czy listopadzie 2012 uzna, że waloryzacja kwotowa jest bezprawna? Czy osoby, które stracą na zmianach, będą mogły domagać się odszkodowania?

Eksperci PKPP Lewiatan wyliczyli, że waloryzacja kwotowa, w wysokości 71 złotych dla wszystkich emerytów, jest korzystna dla osób otrzymujących świadczenia poniżej 1480 zł. W przypadku osób otrzymujących obecnie świadczenia powyżej 1480 zł podwyżka nie zrekompensuje inflacji. A więc takie osoby stracą. Czy będą mogły odzyskać stracone pieniądze?

Zdaniem Przemysława Hinca z PJH Doradztwo Gospodarcze wszystko zależy od wyroku. Jeżeli TK uzna, że przepis jest niekonstytucyjny, to straci on ważność i otworzy szanse dochodzenia roszczeń od ZUS.

Możliwe jednak jest też inne rozwiązanie. Trybunał uznaje, że przepis jest niekonstytucyjny, ale jednocześnie zaznacza, że traci moc obowiązywania np. po półtora roku. Wtedy dochodzenie roszczeń będzie dużo trudniejsze.

- Cieszę się, że prezydent podpisał ustawę - mówi minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. - Jednocześnie prezydent skorzystał ze swojego prawa do skierowania jej do Trybunału. Dobrze, że sędziowie się wypowiedzą, bo da to nam wskazówki na przyszłość. Jestem jednak przekonany, że ustawa jest konstytucyjna.

Andrzej Rzepliński, prezes TK, zapewnił, że wniosek prezydenta Trybunał potraktuje priorytetowo.

Przed rozpatrzeniem wniosku stanowisko w tej sprawie będzie musiał przesłać do Trybunału Sejm, prokurator generalny i minister pracy.

Rozwiązanie systemowe

Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan uważa, że Trybunał może podzielić wątpliwości prezydenta i uznać ustawę za niekonstytucyjną. W nowym systemie wysokość emerytury uzależniona jest bowiem od naszych składek, a więc im więcej odkładamy, tym większą mamy emeryturę. Waloryzacja kwotowa (a więc wszystkim po równo) byłaby więc niezrozumiała. Dlaczego? Bo ktoś, kto mniej pracował, mniej odłożył, dostałby taką samą podwyżkę jak ten, kto dłużej pracował.

Waloryzację kwotową można by wprowadzić co najwyżej dla osób, które pobierają emeryturę ze starego systemu, gdzie nasze składki nie miały tak wielkiego wpływu na wysokość emerytury. Ale tu znowu narażamy się na zarzut, że inaczej traktujemy emerytów z nowego i starego systemu.

- Głosowałam za wprowadzeniem nowych zasad podwyżki, bo mają one obowiązywać tylko przez rok - mówi Magdalena Kochan, posłanka PO, wiceszefowa sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny. - To wyjątkowy czas. Chciałam, aby przynajmniej przez ten rok różnica między najwyższymi a najniższymi świadczeniami się nie powiększała. Ale rozumiem wątpliwości prezydenta, dlatego czekam na decyzję Trybunału.

Prezydent w komunikacie przyznaje, że waloryzacja kwotowa to rozwiązanie doraźne. A on oczekuje rozwiązania systemowego, które w dłuższej perspektywie poprawi los najbiedniejszych.

Rząd ma już na to pomysł. Jeden z projektów resortu pracy zakłada, że w 2013 r. wszyscy dostaną podwyżki o wzrost inflacji, a dodatkowe 20 proc. ze wzrostu płac będzie szło na podwyżki tylko dla najuboższych.

Jest marzec, jest waloryzacja

Zmiany w waloryzacji zapowiedział premier w listopadowym exposé. To wtedy zmienił waloryzację procentową na kwotową. Teraz emerytura wzrośnie wszystkim o ustaloną, taką samą kwotę. Wcześniej najbiedniejsi dostawali podwyżkę w wysokości 30 zł, a najbogatsi - nawet 200 zł. Premier uznał, że na tym sposobie waloryzacji tracą najubożsi.

Waloryzacja, czyli coroczna marcowa podwyżka, jest po to, aby emeryci i renciści nie tracili na podwyżkach np. cen prądu czy żywności.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3
  • 8
  • 2
  • 10

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (82)

  • Gość: henry

    0

    Rząd ma już na to pomysł. Jeden z projektów resortu pracy zakłada, że w 2013 r. wszyscy dostaną podwyżki o wzrost inflacji, a dodatkowe 20 proc. ze wzrostu płac będzie szło na podwyżki tylko dla najuboższych.
    CZYLI KOLEJNE OSZUSTWO I POMNIEJSZENIE WALORYZACJI - DALSZE OKRADANIE !. tO PO CO PRACOWAŁEM TYLE LAT ? I PO CO ODPROWADZAŁEM ŚREDNIO 1000 ZŁ MIESIĘCZNIE SKŁADEK ?? wSTYD

  • kacze_buty

    Oceniono 2 razy 2

    "Trybunał uznaje, że przepis jest niekonstytucyjny, ale jednocześnie zaznacza, że traci moc obowiązywania np. po półtora roku"
    i to ogłosi polityczny trybunał również olewając konstytucję

  • eeeee1

    0

    skoro waloryzacja ma zrekompensowac emerytom podwyzke pradu i gazu to czy nie lepiej by bylo aby rzad po prostu obnizyl cene pradu i gazu? przeciez to sa spolki panstwowe a ceny sa regulowane ustawami

    • thegreatmongo

      0

      @eeeee1

      Poczytaj o tym jak jest zorganizowany system produkcji energii elektrycznej w PL bo to co piszesz to bylo 20 lat temu..

  • adamowski1

    Oceniono 3 razy 3

    Najbardziej wk...ia mnie to że ci złodzieje emerytom zabierają bez zmrużenia powieki,o oku nie mówiąc,ale sobie wypłacają nagrody w kwotach których niejeden emeryt w życiu nie widział na oczy.Twierdzą że te wszystkie 13,14 i nagrody mają zapisane w ustawie.
    A qrwa emeryci to mają rewaloryzacje zapisane w kominie krematorium?.

    • kacze_buty

      Oceniono 2 razy 2

      @adamowski1
      a ustawę sami sobie tworzą, przyznali sobie w/g niej w tym roku po 500 zł bez mrugnięcia okiem i to z powodów podrożenia życia, trzeba mieć bandycki umysł żeby coś takiego zrobić

  • januszz4

    Oceniono 10 razy 0

    Kwotowa, czy procentowa to jedna sprawa. Ale przerażenie budzi liczba 9 mln Polaków pobierających te świadczenia. To jest aż 1/4 społeczeństwa!!!. I ten ułamek będzie sie jeszcze powiększać, jeśli nie wydłuży się wieku przechodzenia na emerytury. Czy nasza gospodarka, jeszcze ciągle na dorobku, jest w stanie utrzymać taką olbrzymią rzeszę ludzi? Zaraz się pewnie odezwą głosy, że nikt nikomu łaski nie robi, bo przecież płaciliśmy składki. I to jest racja, tylko że te składki w większości dawno zostały przemielone przez budżet na inne cele. Ale najważniejsza jest skala problemu, wcześniej się tym nie interesowałem, dopiero ten artykuł uzmysłowił mi, że aż 9 mln. obywateli jest stypendystami ZUS. JeZUS Maryja!!!!!

    • myslacyszaryczlowiek1

      Oceniono 3 razy 1

      @januszz4
      A czy zdajesz sobie sprawę ile robotnik gęb musiał wyżywić czterdzieści lat temu, a ile 60. 70.
      Który miał statystycznie na utrzymaniu niepracująca żonę, pięcioro dzieci i często jeszcze dziadków, a wydajność pracy była np. taka, że musiało robić czterdzieści osób na każde sto w polu, aby wyżywić te sto osób.
      A jak już pomyślisz to się zastanów, dlaczego jeszcze pracujemy w piątki i dlaczego nie mamy emerytur w wieku pięćdziesięciu lat.

    • kacze_buty

      Oceniono 2 razy 0

      @januszz4
      bronisz władzę która nas okradła?

  • stasiek-the-best

    Oceniono 3 razy 1

    cyt.: "Waloryzacja, czyli coroczna marcowa podwyżka, jest po to, aby emeryci i renciści nie tracili na podwyżkach np. cen prądu czy żywności."
    Skoro podwyżki żywności i prądu są dla wszystkich takie same - dla emerytów i rencistów jak i dla pozostałych - to waloryzacja pod hasłem "żeby nie tracili na podwyżkach" całkowicie wyjaśnia antysolidarny system dotychczasowych re- i waloryzacji: KTO MIAŁ DUŻĄ, NADAL MA MIEĆ DUŻĄ EMERYTURĘ czy RENTĘ". Przy cenach jednakowych dla wszystkich jeden rok z hasłem "wszystkim emerytom po równo" niewiele tu zmieni. Zawsze istniał podział na stary (w którym była i jest zdecydowana większość świadczeniobiorców) i nowy portfel, a przepaść między wysokością świadczeń najwyższych i najniższych takich "waloryzacji dla bogatych" ciągle się powiększała, bo o to chodzi ustawodawcy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków