Zarząd spółki będzie rekomendował wypłatę dywidendy za 2011 rok w wysokości zbliżonej do górnej granicy widełek z przedziału 50-100 proc. skonsolidowanego zysku, choć spodziewa się jeszcze wskazówek Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie - powiedział prezes PZU Andrzej Klesyk.
Fot. Piotr Molęcki / AG
Zdaniem szefa PZU pozycja finansowa grupy jest na tyle dobra, że pozwoli jej spełnić wszelkie kryteria ostrożnościowe związane z wypłatą dywidendy na planowanym poziomie
- Będziemy się starali płacić dywidendę zgodnie z polityką, która mówi o wypłacie między 50 a 100 proc. zysku, z tym że nic ani pozytywnego, ani negatywnego nie może się zdarzyć do czasu walnego, które będzie decydować o dywidendzie. Druga rzecz to KNF. Czekamy na wskazówki KNF co do sektora ubezpieczeniowego - powiedział reporterom Klesyk.
- KNF pewne wskazówki dla sektora bankowego już wysłała. Podejrzewam, że coś takiego może się pojawić także dla sektora ubezpieczeniowego. Będziemy proponować wypłatę dywidendy w górnych widełkach. Nie byłoby to dobre, żeby wypłacać 100 procent zysku - dodał.
Zdaniem szefa PZU pozycja finansowa grupy jest na tyle dobra, że pozwoli jej spełnić wszelkie kryteria ostrożnościowe związane z wypłatą dywidendy na planowanym poziomie.
KNF wydała rekomendację ograniczającą możliwość wypłaty przez banki dywidendy i wyznaczyła szereg okoliczności, w których nie mogą one jej dokonywać.