Koniec ostatnich "antybelek" - nikt nie chce polisolokat

ania, bed
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 17:56
A A A Drukuj
Za kilka tygodni banki nie będą mogły oferować klientom lokat z dzienną kapitalizacją, które omijają podatek Belki. Z drugiej strony ubezpieczyciele wycofują się ze sprzedaży polisolokat, bo zwyczajnie to im się nie opłaca
Banknoty
Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta
Banknoty
Za kilka tygodni banki będą musiały wycofać ze swojej oferty lokaty z dzienną kapitalizacją - zdecydował minister finansów. Policzył, że budżet zyska na tym 380 mln zł rocznie.

Powód? Lokaty z dzienną kapitalizacją są jednym ze skutecznych sposobów na uniknięcie podatku Belki, który w innym przypadku trafiłby do budżetu. Chodzi o lukę w ordynacji podatkowej. Dzisiaj najniższą kwotą podatku może być 1 zł. Jeśli dzienny zysk z lokaty nie przekracza 2,49 zł, podatku nie zapłacimy. Zysk, czyli podstawę opodatkowania, zaokrągla się bowiem do 2 zł i od tej kwoty nalicza się 19-proc. podatek, czyli 38 gr, które następnie ścina się do 0 zł. Podatku więc nie ma. Zmiana ordynacji podatkowej, która wchodzi w życie 1 kwietnia 2012 r., likwiduje zasadę zaokrąglania podatku.

Czytaj więcej tutaj .

Wcześniej to właśnie z powodu lokat z dzienną kapitalizacją banki i ubezpieczyciele wycofywali się z polisolokat - kolejnego sposobu na uniknięcie podatku Belki. Polisolokaty, czyli lokaty w opakowaniu polis, jeszcze kilka lat temu były rynkowym hitem. Powód? Dzięki temu, że oprocentowanie było wypłacane jako świadczenie ubezpieczeniowe, nie trzeba było od niego płacić 19-proc. podatku Belki, którym są obłożone zwykłe lokaty.

Kiedyś polisolokaty były bardziej dochodowe, bo i oprocentowanie na rynku lokat było na wyższym poziomie. Później banki wolały sprzedawać klientom lokaty z dzienną kapitalizacją. Wycofując się z polisolokat, nie narzekali też ubezpieczyciele, bo zarabiali na tym grosze. - Marża może wynieść 0,5 proc. Czyli na miliardzie złotych to w przybliżeniu 5 mln zł rocznie przed odjęciem kosztów. Dziś mało kto tak dużo sprzedaje, więc w rzeczywistości są to wolumeny w okolicach 50-100 mln zł, więc i zysk na polisolokatach jest wielokrotnie niższy i nieporównywalny z 15-20-proc. zarobkiem na ubezpieczeniach ochronnych - mówi prezes Towarzystwa Ubezpieczeń Europa, Jacek Podoba.

Wtóruje mu Agnieszka Rosa z PZU: - Oferujemy ubezpieczenia na życie i dożycie [jeśli klient dożyje określonego wieku, to ubezpieczyciel wypłaca mu świadczenie w wysokości sumy ubezpieczenia] w postaci polisolokat. Jednak ze względu na wysokie wymogi kapitałowe ubezpieczenia te oferowane są tylko we współpracy z kontrahentami, z którymi stale prowadzona jest bardzo szeroka współpraca partnerska.

Dlaczego więc ubezpieczyciele w ogóle sprzedają polisolokaty? Plusem tych produktów jest "pompowanie aktywów", czyli sztuczne zwiększanie udziału w rynku.

Teraz, kiedy lokaty z dzienną kapitalizacją odchodzą do lamusa, można było spodziewać się powrotu zainteresowania polisolokatami. Ubezpieczyciele jednak są niechętni. Niektóre firmy sprzedają jeszcze lokaty w opakowaniu polis, ale już nie zwiększają dotychczasowego wolumenu sprzedaży. Powód? Nie tylko dlatego, że zarabiali na tym grosze, ale również dlatego, że w życie wejdzie wkrótce dyrektywa Komisja Europejskiej Solvency II.

- Termin wejścia w życie jest wprawdzie odsuwany, ale wszyscy wiedzą, jaki będzie wpływ tej regulacji na branżę. Przełoży się to głównie na dwa obszary: metodologię liczenia wypłacalności kapitałowej i zmianę portfela sprzedaży szczególnie produktów inwestycyjnych. Chodzi o konieczność ograniczenia sprzedaży polisolokat i struktur, czyli tych produktów, które konsumują duże kapitały zakładów ubezpieczeń i powodują dużą koncentrację ryzyka ubezpieczyciela na bankowych partnerach, za co Solvency II "karze" wysokimi wymogami kapitałowymi - tłumaczy Podoba.

Chodzi o to, że polisolokaty stwarzają dla firmy ubezpieczeniowej dodatkowe ryzyko kredytowe. Sprzedaż polisolokat przez ubezpieczyciela we współpracy z bankiem wiąże się z wysokimi depozytami zakładu ubezpieczeń w danym banku. - Wtedy de facto ubezpieczyciel bierze na siebie ryzyko kredytowe banku - tłumaczy prezes Europy.

Dodaje, że w związku z tym proste polisolokaty Europa zamienia na polisy inwestycyjne, czyli ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe. W przypadku UFK zarówno wymogi kapitałowe, jak i ryzyko koncentracji są na znacznie niższym poziomie. W przypadku tych produktów klient także nie płaci podatku Belki, ale polisy inwestycyjne mają jednak inny charakter niż typowe lokaty. Nie lokują pieniędzy klientów w depozyty bankowe, tylko inwestują w fundusze inwestycyjne. Dodatkowo nie cała wpłata klienta idzie na inwestycje. Część stanowią opłaty za zarządzanie pobierane przez ubezpieczyciela (które nie należą do najniższych), a kolejną część składki na ubezpieczenie życiowe. To pomniejsza zyski z inwestycji, ale jeżeli coś się nam stanie, możemy liczyć na odszkodowanie.

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (8)

  • thegreatmongo

    Oceniono 1 raz 1

    Moze po prostu stopniowo zrezygnowac z Belki?

    Np. co roku obnizac ten podatek o 1% ?

    Albo wprowadzic zasade, ze gdy cos trzymasz 5 lat to mozesz sprzedac bez belki, albo po 5 latach dostajesz odsetki bez belki itp...

    • sammler

      Oceniono 1 raz 1

      @thegreatmongo

      Problem polega na tym, że cały III filar póki co wisi na "Belce". Nie będzie "Belki", III filar straci rację bytu. Z drugiej strony z finansami publicznymi naprawdę jest bardzo źle, jeśli Vincent połakomił się na 350-400 mln zł wpływów z tego podatku. Na pewno więc w najbliższym razie żadne zmiany w III filarze nie zostaną zaproponowane. Ergo: "Belka" zostanie.

      A Tuskowi nos rośnie coraz dłuższy...

      S.

  • leszekkrzysztof

    Oceniono 5 razy 5

    Można opracowywać różnorodne produkty anty-belkowe, które komplikują jednakże tworzenie oszczędności krajowych. Najprościej byłoby jednak "odsunąć" kretynów, którzy doprowadzili do kryzysu finansów publicznych, a teraz forsują zidiocenie podatkowe.

    • toksol

      Oceniono 1 raz -1

      @leszekkrzysztof
      To odsuń! Tani doradco!

  • indycz

    Oceniono 12 razy -12

    ZARÓB PIENIĄDZE PRZEZ INTERNET BEZ OPŁAT I RYZYKA!

    BEZPŁATNA REJESTRACJA! ZARABIAJ JUŻ DZIŚ!</b>

    WAZZUB to najnowsza przeglądarka, która od 9 kwietnia ma stać się największym konkurentem Google.
    To internetowa społeczność, której członkowie zapisani przed 09.04.2012 dostaną dożywotnie udziały w zysku z reklam. Zapisz się zanim będzie za późno! Zapraszaj innych i już nigdy nie troszcz się o pieniądze!

    Co należy zrobić aby zacząć zarabiać?

    1. Zarejestrować się (ZA DARMO!) w linku innego użytkownika - <b>DOŁĄCZ DO NAS! ZACZNIJ ZARABIAĆ JUŻ DZIŚ!</b>

    2. Ustawić stronę www.wazzub.com jak główną/startową w swojej przeglądarce.

    3. Polecać WAZZUB za pomocą linku, który otrzymasz po rejestracji.

    4. Za każdą osobę dostajesz 1$ miesięcznie.

    5. Użytkownicy znalezieni przez osobę pod Tobą także wygenerują 1$ dla Ciebie!!!

    WAZZUB zacznie wypłacać kasę od 9 KWIETNIA 2012!!!

    Powodzenia :)

  • www.homelord.pl

    Oceniono 2 razy 2

    Dodatkowe dochody budżetu z tego tytułu zapewne zostaną przeznaczone na poprawę bytu obywateli polskich ?

    • walef

      Oceniono 3 razy 1

      @www.homelord.pl
      Ano polskich obywateli, tych z rzadu i ich duzych chrzescijanskich rodzin. Jak juz sie nachapia to wtedy zmienia obywatelstwa bo to przeciez wstyd byc polakiem i dawac soba przyzwolenie na polska rzeczywistosc.

    • toksol

      Oceniono 1 raz -1

      @walef
      To miaó być śmieszne? Czy tak naprawdę myślisz?
      Tak czy siak coś nie tak.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków