Koniec tanich kredytów? NBP: Banki już zaczęły ostre przykręcanie śruby!

Maciej Samcik
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 13:03
A A A Drukuj
Po sześciu kwartałach rozluźniania polityki udzielania kredytów banki zaczęły ostro przykręcać śrubę kredytową przedsiębiorcom, a jeszcze mocniej - chętnym na kredyty hipoteczne. I zapowiadają: lepiej nie będzie
Kredyt hipoteczny staje się coraz trudniej dostępny
Kredyt hipoteczny staje się coraz trudniej dostępny
SONDAŻ
Czy zamierzasz w ciągu najbliższych miesięcy wziąć kredyt?

Tak
Raczej tak
Raczej nie
Nie
Jeszcze nie wiem
Nie biorę kredytów

Kto nie zdążył w ostatnich miesiącach zaciągnąć kredytu - czy to w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą, czy to hipotecznego, na zakup domu lub mieszkania - ma sporego pecha. Teraz o pożyczkę bankową będzie mu znacznie trudniej. Z opublikowanej właśnie najnowszej ankiety NBP wynika, że po okresie rozluźniania polityki kredytowej banki zaczynają ostro przykręcać klientom śrubę. I nie pozostawiają złudzeń, że w najbliższym czasie lepiej nie będzie.

Ankieta NBP została przeprowadzona na przełomie grudnia i stycznia w 29 bankach, które odpowiadają za ponad 80 proc. udziału w rynku kredytów. Najbardziej mrożące krew w żyłach wnioski płyną z tej ankiety dla osób planujących zaciągnięcie kredytu hipotecznego.

Ostre przykręcanie śruby hipotecznej

Ponad 40 proc. bankowców przyznaje, że w ostatnim kwartale zaostrzyli politykę przyznawania kredytów pod zastaw domu lub mieszkania. Aż 85 proc. przepowiada, że kryteria kredytowe zaostrzy też w kolejnym kwartale. Z tego połowa określa spodziewane zmiany in minus jako "znaczne". Dla wielu potencjalnych kredytobiorców, zwłaszcza tych z niewysokimi dochodami - bądź mających nieregularne dochody - a także tych nieposiadających wkładu własnego, może to brzmieć jak wyrok.

Z raportu NBP wynika, że najczęściej zaostrzanie polityki kredytowej obejmuje podwyższenie wymaganego wkładu własnego kredytobiorców oraz większe wymagania dotyczące zabezpieczeń (takie parametry wymieniło 35-40 proc. banków). Ponad jedna trzecia banków wskazała na "inne warunki", zaliczając do nich wycofanie z oferty kredytów walutowych i zaostrzenie zasad weryfikacji zdolności kredytowej. To ostatnie jest zasługą Komisji Nadzoru Finansowego, która wymaga od banków, by nie udzielały kredytów osobom, którym raty kredytowe pochłaniają już ponad 50 proc. dochodów.

Podobnie jak w poprzednim kwartale większość banków zaraportowała do NBP spadek popytu na kredyty mieszkaniowe. Tak twierdzi połowa banków, z czego ponad jedna czwarta określa spadek popytu na hipoteki jako "znaczny". W opinii bankowców Polacy rzadziej idą po kredyt hipoteczny, bo spodziewają się dalszego spadku cen mieszkań i czekają na lepszą okazję (tak uważa 66 proc. bankowców) oraz dlatego, że pogorszyła się sytuacja finansowa gospodarstw domowych (to opinia 40 proc. bankowców). Jedna trzecia menedżerów w bankach uważa, że spadek popytu na kredyty hipoteczne to efekt skasowania przez rząd programu "Rodzina na swoim".

Szlaban na kredyty dla małych firm

Bankowcy nie mają też dobrych wiadomości dla właścicieli małych i średnich firm. Aż 40 proc. ankietowanych bankowców potwierdziło, że w ostatnim kwartale zaostrzyli politykę kredytową dla drobnych przedsiębiorców, jeśli chodzi o długoterminowe pożyczki, w 20 proc. banków trudniej także o kredyt krótkoterminowy. Bez większych zmian pozostały tylko kryteria krótkich kredytów dla dużych, wiarygodnych firm. Pozostałe zapłacą więcej i dostęp do pieniędzy mają trudniejszy.

Drastycznie zmieniła się w bankach wycena kredytów dla przedsiębiorstw. O ile jeszcze pół roku temu prawie połowa bankowców raportowała obniżanie marż, a kwartał temu informowali, że cena kredytu jest bez zmian, to teraz aż 35 proc. bankowców przyznaje, że podwyższyli ceny kredytów dla firm. Poza tym 10 proc. bankowców ścięło maksymalne wartości dostępnego kredytowania oraz maksymalny okres kredytowania.

Większość bankowców tłumaczy zaostrzanie polityki kredytowej spodziewanym pogorszeniem sytuacji gospodarczej w kraju, co nieuchronnie będzie oznaczało wzrost liczby przedsiębiorstw mających kłopoty finansowe. Taką przyczynę podwyżek marż i zaostrzenia warunków kredytowania podaje 63 proc. pytanych bankowców. Prawie 40 proc. przyznaje też, że będzie bardziej pilnować pieniędzy ze względu na sytuację kapitałową banku.

Szybki kredyt? Będzie tańszy, ale kto go weźmie?

Jedynym rodzajem kredytów, których udzielanie w bankach wciąż idzie pełną parą, są kredyty konsumpcyjne. Banki nie tylko nie odsyłają z kwitkiem klientów, ale wręcz łagodzą warunki udzielania takich pożyczek. Prawie 10 proc. pytanych bankowców przyznaje, że ostatnio nawet obniżali ceny kredytów konsumpcyjnych. Co z tego, skoro jest to i tak najwyżej wyceniana przez banki odmiana pożyczek, z marżami sięgającymi 10 proc. i więcej. Ale i w tych pożyczkach bankowcy zauważają spadek popytu klientów. Nie tylko z powodu wysokiego oprocentowania, ale przede wszystkim w związku ze spadkiem zapotrzebowania na dobra trwałego użytku i pogorszeniem swej kondycji finansowej.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • bamberek11

    0

    "Koniec tanich kredytów"? TANICH?!

  • fakeeye

    Oceniono 11 razy 5

    Byłem ostatnio (w styczniu) w banku w celu uzyskania kredytu za budowę domu - skromne 500.000 PLN. Mam umowę o pracę na czas nieokreślony, a moje zarobki wystarczają na kredyt w wysokości ponad 1.000.000 PLN, dodatkowo zabezpieczeniem jest działka, na której stanie dom.

    Banki stwierdziły, że zabezpieczenie działki to za mało (kwota około 200.000 PLN wg umowy notarialnej) i trzeba przedstawić dodatkowe zabezpieczenie. Dodatkowo wyliczono mi wysokość raty miesięcznej na kwotę ponad 3500 PLN w kredycie na 20 lat.

    I wiecie co? Z szelmowskim uśmiechem wstałem od stołu, ubrałem się i wyszedłem ze stwierdzeniem na ustach, że dymać to mnie może tylko moja żona.

    O ile dobrze rozumiem, to składając wniosek o kredyt, jestem klientem banku i to raczej ja powinienem móc wybierać w ofertach, a nie na kolanach dziękować, że komuś chce się spojrzeć w papiery.

    Decyzja była następująca - w trzy lata, przy oszczędnym wydawaniu, uzbieram tyle ile potrzebuję na budowę domu. Żadnemu zakichanemu bankowi nie dam na sobie zarobić.

    Jestem rozczarowany, że człowiek który ma wszystkie papiery w porządku i zdolności na zaciągnięcie kredytu, musiał brać na siebie chore zabezpieczenia i dodatkowo przez 20 lat oddawać darmozjadom 3500 PLN z ciężko zarobionych pieniędzy. Chyba musiałbym upaść na głowę.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • huston_mamy_problem

      Oceniono 1 raz 1

      @fakeeye - czy twoja żona ma na imie Roman ?

    • observer_observer

      Oceniono 1 raz 1

      @fakeeye
      Ciekawe - niby dobrze robisz i sie cieszysz ale z drugiej strony - cieszysz sie z tego ze w wieku ~30 lat dopiero wykumales ze kredyt jest nieoplacalny? Co robiles wczesniej ze swoja edukacja ekonomiczna.

      Najprosciej liczac dla ludzi ktorzy chca wynajmowac badz kupowac - jesli osetki od raty kredytu sa nizsze niz wynajem to czemu nie kupic - oczywsicie jest trend spadkowy wiec czas gra na Twoja korzysc. Lecz na koniec dnia i tak bierzesz pod uwage swoja osobista sytuacje - dzieci, stabilnosc zatrudnienia etc.

    • wasy_kreciny

      Oceniono 2 razy 2

      @fakeeye
      Reasumując, jeżeli ta historyjka jest prawdziwa, jesteś w stanie ODKŁADAĆ po 13 tys 888zł miesięcznie. Pomijam procent składany, lokaty i temu podobne pierdoły - no dobra, niech będzie 10tys PLN miesięcznie.

      Facet, to Ty się nie masz co napinać i udzielać tu innym dobrych i odkrywczych rad, bo mieścisz się w tym 1% najlepiej zarabiających Polaków, którzy i tak mają wszystko w dupie. Gdyby ktoś był w stanie odkładać 1 tys 888 zł miesięcznie, a nie jest to takie proste w naszym kraju, to potrzebowałby circa 30 LAT !, żeby odłożyć taką sumę i obejść się bez kredytu i zamieszkać wreszcie w wymarzonym domu. Super rada. 30 lat życia idzie się je..ać i spędzam ją w kawalerce albo z teściową, ale za to bank na mnie nie zarobi ani złotówki.... :-)

  • wyceniam

    Oceniono 5 razy 3

    Banki od lat naciągają biednych ludzi na kredyty, cały czas reklamują kredyty konsumpcyjne na głupie rzeczy. Wciągają głupich ludzi, z małymi dochodami w zadłużenia. Równocześnie utrudniają przedsiębiorcom kredytowanie inwestycji.
    Powinni zakazać reklamy kredytów i namawiania przez banki i firmy podobne nakłaniania do brania kredytów. Równocześnie powinny być ułatwienia dla kredytowania mądrego rozwoju firm.

  • miagirl78

    Oceniono 4 razy 0

    To znaczy ze budowac sie beda tylko Polaczki siedzace w UK, wtryniajacy meatballs z puszek za 49p.

    • cilke

      Oceniono 2 razy 0

      @miagirl78
      Marna proba prowokacji.

      Natomiast zupelnie serio, to te "Polaczki" jak ich okreslasz, maja w glowie wiecej od ciebie i raczej z powrotem do kraju im sie nie spieszy.
      P.S. Meatballsy kosztuja okolo 79p teraz, wiec uaktualnij informacje

      -----

      www.bobasy.co.uk - portal dla kobiet w ciazy i mlodych matek w UK

  • wodnik55

    Oceniono 16 razy 10

    jakie przykręcanie śruby dla małych firm, już od paru lat dostać kredyt na maszyny graniczył z cudem, panienka po studiach od ręki dostawała 800 000 na mieszkanie w Warszawie a firma od 20 lat na rynku, rodzinna żeby dostać 40 000 na nowoczesną maszynę dostawała warunki których spełnienie graniczyło z cudem.
    Od 20 lat finansowanie małej firmy opiera się na pożyczkach rodzinnych i własnych oszczędnościach.
    Pewnie przykróćmy kredyty na rozwój firmy, tylko to zamknięte koło, i samosprawdzająca się przepowiednia "narastających" kłopotów gospodarczych i bezrobocia.
    Znajomy po 6 miesiącach prowadzenia malutkiej firmy w GB dostał propozycję kredytowania firmy od swojego banku w wysokości 20 000 funtów.
    Większość krajów wspiera mały i średni sektor gdyż to On generuje podatki, miejsca pracy i klasę średnią, ale to trzeba być krajem gdzie rządzący rozumieją podstawowe założenia gospodarki, ba cokolwiek rozumieją z otaczającej ich rzeczywistości.
    Niestety system upadł mentalność pozostała i dalej prowadzący własną działalność to kułak, kombinator i cwaniak - Taaak żeby prowadzić u nas działalność potrzeba wiele determinacji i tak cwaniactwa inaczej wydymają cię wszyscy po kolei państwo, urzędnicy z łapą wyciągniętą po kopertę, banki, a na koniec wiecznie niezadowoleni pracownicy którym się wszystko należy od razu i dużo, a jak do podnoszenia swoich kwalifikacji, szkoleń to zawsze coś jak nie migrena to kolejny pogrzeb w rodzinie. Kiedyś sobie uświadomiłem że moi pracownicy mają ponadprzeciętną umieralność w rodzinach a ich wujkowie potrafią umierać po kilka razy.
    Przyjdzie czas że cierpliwość się skończy, pójdę na rentę albo zasiłek przechodząc w szarą strefę, dostanę karę jak mnie złapią? Ok Tylko dlaczego ku...wa dzisiaj jestem też karany

    • walkaklas

      Oceniono 7 razy -3

      @wodnik55
      przez 20 lat nie wygospodarowaliście zysku na zakup maszyny, co to za firma ?

  • karolinamarcin

    Oceniono 18 razy -6

    to ja mam pytanie co robić? oboje z żoną na etacie, umowa na czas nieokreslony, jedno dziecko i nie mam gdzie mieszkać, oczekuję propozycji co zrobić, banki nie chcą udzielić nam kredytu, nie wiem co robić, moze zabić siebie i rodzinę i ulżyć w problemie PO!!! Myślę coraz częsciej, że samobojstwo to wyjscie

    Pokaż starsze odpowiedzi (4)

    • wyceniam

      Oceniono 3 razy 1

      @karolinamarcin
      Moze trzeba bylo myslec nim bylo dziecko, moze trzeba pomyslec o mieszkaniu na peryferiach i dojazdach. Moze najlepiej nie patrzyc na pomoc i litosc nadopiekunczego panstwa.

    • fakeeye

      Oceniono 3 razy 3

      @morisan
      Mnie wynajem opłaca się znacznie bardziej niż branie kredytu na budowę. Wystarczy wziąć kartkę, długopis i kalkulator.

    • wasy_kreciny

      Oceniono 2 razy 0

      @lichwiarska_szmata
      E tam. Raczej jesteś po prostu golcem, który liczy na to, że jak ceny spadną i będzie mniejszy popyt to się załapie. Pewnie sam już masz kredycik upatrzony i tylko czekasz :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków