Małe i ciasne mieszkania odejdą do lamusa?

mawi
16.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 12:50
A A A Drukuj
Coraz bardziej pożądane obecnie przez nabywców mieszkaniowe "kompakty" staną się w przyszłości trudnym do upłynnienia towarem drugiej kategorii - ostrzegają specjaliści z portalu RynekPierwotny.com
Mieszkania - temat od lat rozpalający Polaków.
Fot. Gazeta Bankowa
Mieszkania - temat od lat rozpalający Polaków.
Jeśli bez wkładu własnego kredyt jest poza twoim zasięgiem, nie masz wyjścia - zacznij oszczędzać
Fot. Aleksander Prugar
Jeśli bez wkładu własnego kredyt jest poza twoim zasięgiem, nie masz wyjścia - zacznij oszczędzać
Juliusz Konczalski z portalu zwraca uwagę na zjawisko rosnącej popularności tzw. mieszkań kompaktowych, czyli takich, których projekt zakłada ulokowanie jak największej liczby izb na jak najmniejszej powierzchni. - Jeszcze niedawno za normę w inwestycjach deweloperskich uważane było dwupokojowe lokum o powierzchni co najmniej 50 m kw. W nowszych projektach coraz częściej taki metraż to standard dla lokali trzypokojowych, natomiast średnia powierzchnia najbardziej pożądanych mieszkań dwupokojowych zaczyna coraz częściej schodzić do granicy 30 m kw. - mówi Konczalski. Według niego trend polegający na tzw. kompresji powierzchni użytkowej lokali jest na dłuższą metę zjawiskiem niekorzystnym, bo świadczącym o regresie procesów cywilizowania standardów życia w Polsce. - To trochę tak, jakby wśród Polaków nagle ożył powszechny sentyment do "małego fiata", którego masową produkcję ponownie by wznowiono - komentuje specjalista. I przyznaje, że jest to skutek nie tylko obostrzeń warunków kredytowania nieruchomości przez banki, ale przede wszystkim marnej nieruchomościowej dostępności.

- Polacy przez większą część minionej dekady nabywali mieszkania, na które po prostu nie było ich stać z racji zbyt niskiej faktycznej zdolności kredytowej - podkreśla analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com Jarosław Jędrzyński. - Była ona sztucznie dopasowywana do ceny nieruchomości na dwa podstawowe sposoby: poprzez dowolność regulacji okresu spłaty kredytu, który w skrajnych przypadkach osiągał półwiecze, oraz zadłużaniu się w obcych walutach, co poprzez niższe stopy procentowe pozwalało zmniejszyć miesięczną ratę kosztem ogromnego ryzyka kursowego.

Według Jędrzyńskiego skutki tego typu praktyk będą jeszcze długo odczuwane przez banki i ich klientów hipotecznych. - Niestety, w ten sposób może się okazać, że synonimem dorobku ćwierćwiecza polskiej transformacji ustrojowej będzie "kompaktowy dobrobyt mieszkaniowy" - mówi analityk.

Grzegorz Kurowski z portalu RynekPierwotny.com obawia się, że poza prawdopodobnym ujemnym efektem demograficznym bujnego wysypu osiedli z lokalami o mocno "skompresowanych" metrażach pogorszy się także średnia jakość krajowych zasobów mieszkaniowych w segmencie popularnym. - Trzeba zdawać sobie sprawę z faktu, że planowane dziesiątki czy być może setki tysięcy mieszkań o nienaturalnie okrojonych powierzchniach już za kilka, a na pewno za kilkanaście lat stracą rację bytu, a tezy o ich funkcjonalności jakikolwiek sens - mówi Kurowski.

Paweł Moszczyński z portalu ocenia, że coraz bardziej dziś pożądane mieszkaniowe "kompakty" staną się w przyszłości trudnym do upłynnienia towarem drugiej kategorii. Moszczyński radzi zwracać uwagę na możliwości aranżacyjne, czyli np. możliwość łatwego łączenia pomieszczeń. Chodzi o to, by w przyszłości można było przywrócić takim mieszkaniom cywilizowaną formę. - Nie ulega bowiem żadnej wątpliwości, że prędzej czy później wymuszona moda na "małe, ciasne, ale własne" przeminie i powróci popyt na mieszkania o tradycyjnych parametrach - wyjaśnia Moszczyński.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11
  • 1
  • 2
  • 3
  • 51

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (194)

  • polska_baba

    Oceniono 6 razy 2

    Bzdury, na małe mieszkania będzie popyt, choćby dlatego że emerytów, których będzie coraz więcej, nie będzie stać na utrzymanie dużego mieszkania.

  • hdtvpolska

    Oceniono 1 raz 1

    Projektujcie tak by moża było modyfikować ściany.
    Czyli wyburzać.

    AMEN

  • znajomy_jennifer_lopez

    Oceniono 6 razy 4

    Co więcej RnS zaburza rynek i uniemożliwia dojście do normalności: w Polsce długo nie bedzie szerokiej oferty wynajmu. Dlaczego? To bardzo proste:
    Na świecie są rózne fundusze inwestycyjne w tym "nieruchomościowe", wiele osób fizycznych również kupiłoby mieszkania na wynajem. Trudno jednak ryzykowac zakup (drogiego) mieszkania w sytuacji gdy potencjalny klient za rok dwa albo po nastepnych wyborach moze otrzymac tani kredyt. Dużo bardziej przewidywalnym jest rynek gdzie mieszkanie jest tańsze a potencjalny klient ma wieksze zarobki - wtedy nie ma ryzyka ze "nagle" wskoczy dotowany kredyt i cały biznesplan potłucze sie o kant d...
    Taki ruch (obnizenie podatków zamiast skubanie kasy na jakieś ulgi i RnSy) pomógłby i bogatszym i biedniejszym: bogatszy miałby wiecej pieniędzy które mógłby wydac na zakup mieszkania (albo cokolwiek by chciał) a biedniejszy miałby tansze mieszkania na wynajem (byłoby ich więcej dzięki klarowniejszej sytuacji gospodarczo-politycznej plus kupione taniej mogłyby przynosic mniejszy dochód miesięczny.
    Ale u nas najlepiej wychodzi ogłupianie ludzi więc jeszcze długo nic sie nie zmieni, politycy wciąż beda się starali by mogli rozdawać ochłapy (ulgi, dotacje, dotatki) wygłodniałym psom, wpierw obłupionym wysokimi podatkami. A lobby developersko-bankowe jest zainteresowane jak najwyzszymi cenami: tak żeby 50% dochodów szło na mieszkanie, a najlepiej żeby szarakom 100% pensji wystarczało jedynie na wikt i opierunek czyli wysoką rate kredytu, czynsz i "papu". Jak w czworakach.

  • twojalewareka

    Oceniono 13 razy 9

    Czytam komentarze i mam wrażenie, że nie wszyscy go zrozumieli. To nie jest naganianie ma zakup mieszkań 100metrowych, ani presja na rozkręcenie kurka z kredytami. O ile spece z HB i Wielgo pieprzą bzdury, to jednak w tym artykule widzę rzetelną analizę.
    1) Czy 40 metrowe mieszkanie 3 pokojowe to wynędzniała klitka ? Tak i zgadzam się, że za jakiś czas większość będzie omijać je szerokim łukiem. Załóżmy, że ceny w ciągu najbliższych 10 lat się unormalizują, a za średnią pensję kupimy 2,5-3 metry mieszkania, czy ktoś się obejrzy na coś takiego?
    2) Czy ostatnie 10 lat to nie był owczy pęd i zakup mieszkań na krechę często przekraczającą możliwości kredytobiorcy ? Tak i wielu jest teraz takich co wcinają placki ziemniaczane, bo na mięso już brakuje
    3) Czy kredyty walutowe odbiły się czkawką? Tak i teraz właściciele takich kredytów najbliższą przeprowadzkę mogą planować za 25-30 lat, bo wyjście z tej inwestycji bez gigantycznej straty jest niemożliwe...

    Generalnie u nas jest cały czas moda na "mieć", każdy chce mieć mieszkanie, bo wynajem jest fe i trzeba coś zostawić dzieciom, mało kto bierze pod uwagę, że jedyne co im zostawi to kilkaset tysięcy długu do spłacenia... U nas sami prorocy, co potrafią na 30 bądź o zgroza 50 lat przewidywać przyszłość i swoją sytuację finansową...

    • momy

      Oceniono 1 raz -1

      @twojalewareka
      bo mieszkanie trzeba mieć. To jest jedna z podstawowych potrzeb człowieka gwarantująca poczucie bezpieczeństwa. Propagatorom wynajmu radzę: sami sobie wynajmujcie i odczepcie się od innych. Państwo, gdzie ludzi nie stać na miejsce do życia, jest chore. Przy zdrowych relacjach cenowo-zarobkowych gospodarki metr kw. powinien kosztować mniej niż średnia miesięczna. Tak było w ( poł. lat 90.
      Mam w nosie przykłady z Europy Zach. Wolę popatrzeć na Amerykę (jeszcze ze zdrowych czasów, sprzed bańki nieruchomościowej)

  • znajomy_jennifer_lopez

    Oceniono 7 razy -1

    Panie Marku, nie wiem czy warto się do reszty kompromitować (o ile to możliwe) byleby uzyskać szmal za wierszówkę. Przecież ten artykuł to jakieś kolejne analobzdury, może lobbing a może tylko urabianie opini publicznej, a pewnie jedno i drugie. W artykule pominał Pan bowiem najważniejszy element artykułu a o czym pisałem już lata temu że jeszcze zanim zniknie RnS już ruszy kampania polityczna lub lobbingowa na rzecz kolejnego programu Rodzina na Swoim (w zależności od zródla będzie tylko dla r.pierwotnego albo dla całego).
    Należało poniższy akapit umieścic w arcie lub przynajmniej zająknąc się o wnioskach Wielce Szanownych Expertów portalu dodając że to tylko jedna z opinii lub w inny sposób pokazać że ma Pan SZARE KOMÓRKI i myśli a nie bezmyslnie papla:

    rynekpierwotny.com/articles/kompaktowy-dobrobyt-mieszkaniowy/rynek-mieszkaniowy/366/
    >>>W oczekiwaniu na nową „Rodzinę”
    Zaistniała sytuacja niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie: istniejące w Polsce nienajlepsze warunki ekonomiczno-społeczne powinny stać się impulsem dla inicjatyw rządowych wspierających budownictwo mieszkaniowe w rodzaju „Rodziny na swoim”. W rodzimym środowisku gospodarczym muszą po prostu funkcjonować programy wspierające kulejącą nieruchomościową dostępność oraz kurczący się potencjał nabywczy polskich rodzin. W przeciwnym razie pojawiające się na forach internetowych w żartobliwej formie prognozy, jakoby kolejnym etapem „kompaktowej rewolucji” w polskiej mieszkaniówce miało być budowanie lokali bez kuchni i łazienek, za to ze wspólnymi dla mieszkańców sanitariatami, mogą już niebawem zamienić się w ponurą rzeczywistość – podsumowuje Jarosław Jędrzyński, analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com."<<<

    Ja, chyba w przeciwieństwie do Pana - poczytałem troche artów na tym portalu i generalnie z każdego jest wniosek: tak czy siak, psiak jego mać ale i tak zawsze najlepiej kupowac od developera czyli na rynku pierwotnym. Dziwne zreszta byłoby gdyby portal rynekpierwotny miał inne wnioski, prawda?
    Z niecierpliwością czekam na kolejny artykuł: może na podstawie tego z którego wynika że na rynku wtórnym są same przeszacowane nieruchomości za to na pierwotnym wspaniali developerzy oferują mieszkania w realnych cenach na których z pewnością się nie straci, hahaha. Gazeta dla matołów, słowo daje, a przynajmniej przez matołów robiona. :(

    ps. Czym jest RnS i podobne napisałem:
    pierwszemieszkanie.blox.pl/2009/08/Kapitalizm-w-Polsce-1989-2004-czesc-jego-pamieci.html
    I zdania nie zmienię, niezależnie czy będzie mnie przekonywał pan Jedrzyński czy Modrzyński (to rzeczywiste postacie? Brakuje jeszcze tylko Qwiczyńskiego i Xksińskiego bedzie alfabet) RnS to program szkodliwy. Czy pan Jedrzyński czy którykolwiek inny expert myśli że dzieki programowi będa budowane większe mieszkania? Tzn poniekąd nawet tak: tylko ze będzie tak że bogatszych będzie stać na jeszcze większe mieszkania, zamiast 70m2 kupia 100m2, jednak ci których stać/nie stać na 30-40m2 i tak mieszkania nie kupią lub kupią klite do spłacania całe życie. Trzeba obniżać podatki i w ten sposób zwiększac dochody ludności i wspierać rozwój gospodarki, a nie zwiekszać je na bzdurne programy typu RnS. Kolejny program dla tych którzy sobie poradzą i bez tego programu. I to jeszcze dla niektórych: zabierzemy ci kasę ale jak kupisz mieszkanie to ci część oddamy. A Tobie nie bo Ty wolisz wynajmowac: ale ja nie wiem czy tu osiądę, jak mnie przeniosą. To płać. A ja chce pożyć, powydawać na d... zamiast grzać d... developerowi swoją kasą - to płac duże poda

  • Gość: Tom Bombadil

    Oceniono 6 razy 0

    Kiedy małe i ciasne, to są właśnie te "tradycyjne parametry" w Polsce, nie wciskajcie ludziom ciemnoty.

    :-)

    Polacy ( z punktu widzenia Europy ) są biedni i tyle.
    Natomiast sensowna wydaje się rada by brać pod uwagę możliwości aranżacji.
    Na przykład czy z trzech ciasnych pokoików można zrobić 2 większe, albo jedną przyzwoitą kawalerkę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków