Separacja, rozwód, a co z długami? Kto powinien je spłacać?

Katarzyna Klukowska
22.02.2012 , aktualizacja: 24.02.2012 11:49
A A A Drukuj
Czy konkubina odpowiada za długi konkubenta? Czy unieważnienie małżeństwa znosi odpowiedzialność za zobowiązania podatkowe? Czy żona nałogowego hazardzisty dostanie rozdzielność majątkową z datą wsteczną?
Coraz więcej ludzi popada w długi
Fot. iStock
Coraz więcej ludzi popada w długi
ZOBACZ TAKŻE
Od spłacania długów, które sami zaciągnęliśmy, nie ma ucieczki. Często też jesteśmy zmuszeni do spłacania zobowiązań naszych bliskich. Ale szczególnie trudna może być sytuacja, gdy odpowiadamy za błędne decyzje finansowe tych, z którymi nas już nic nie łączy.

Po ogłoszeniu separacji

Przykład. Zakład energetyczny pozwał do sądu żonę, żądając 930 zł zaległych wpłat za prąd. Kobieta nie uznała długu. Przekonywała, że od trzech lat jest w separacji z mężem, wyprowadziła się do innego mieszkania, a w starym został mąż.

Sąd rejonowy uznał roszczenie zakładu energetycznego. Przekonywał, że to, iż kobieta wyprowadziła się z mieszkania, nie oznacza zwolnienia z obowiązku opłacania rachunków. Tym bardziej że umowa była na nią, a ona jej nie wypowiedziała ani w żaden inny sposób nie powiadomiła elektrowni o obecnej sytuacji małżeńskiej.

Sąd okręgowy był innego zdania. Uznał, że z chwilą orzeczenia separacji powstała rozdzielność majątkowa między małżonkami, a kobieta wyprowadziła się.

Czy separacja zawsze chroni współmałżonka?

Orzeczenie separacji powoduje zniesienie wspólności ustawowej między małżonkami. Żona będzie ponosić odpowiedzialność tylko za te zobowiązania wchodzące w skład majątku wspólnego, które powstały przed dniem orzeczenia separacji.

Długi eksmęża

Przykład. Małżonkowie mieli wspólność majątkową. Trzy lata temu się rozwiedli. Teraz okazuje się, że były mąż ma długi, które zaciągnął, gdy byli jeszcze małżeństwem. Czy te długi mogą w jakiś sposób spaść na byłą żonę? Czy kobieta odpowiada za całą kwotę, czy tylko za jej część? Co powinna zrobić, by uwolnić się od kłopotu?

Wszystko zależy od tego, czy chodzi o długi podatkowe, czy też wobec innych wierzycieli, np. banków.

Jeśli chodzi o długi wobec fiskusa, była żona odpowiada solidarnie z byłym mężem za zaległości podatkowe, które powstały, gdy byli małżeństwem. Ale odpowiedzialność żony jest ograniczona kwotowo - nie można z niej ściągnąć więcej, niż wynosi jej udział w majątku wspólnym. Co to znaczy? Załóżmy, że udziały małżonków w majątku dorobkowym były równe - żona wzięła połowę tego, czego się dorobili, drugą połowę dostał mąż. Długi męża mogą być gigantyczne, ale żona odpowiada tylko do takiej kwoty, jaką był wart jej udział w majątku dorobkowym z byłym mężem.

To rodzaj zabezpieczenia majątku, którego współmałżonek dorobił się po rozwodzie. Załóżmy, że kobieta wyszła ponownie za mąż. Z drugim mężem mają wspólność majątkową, w krótkim czasie dorobili się sporego majątku. Gdyby nie ograniczenie odpowiedzialności za długi, kobiecie groziłaby utrata nie tylko majątku, który jej przypadł po rozwodzie z pierwszym mężem, ale też dóbr, na które zapracowali wspólnie z drugim małżonkiem.

Rozwiedziony małżonek nie odpowiada też za niepobrane przez płatnika lub inkasenta należności oraz odsetki za zwłokę, a także koszty egzekucyjne powstałe po dniu uprawomocnienia się orzeczenia o rozwodzie.

Ważne! Egzekucja z majątku byłej żony może być wszczęta dopiero wtedy, gdy eksmąż - w całości lub części - nie jest w stanie spłacić sam swoich długów.

Zaległość podatkowa przedawnia się po upływie pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym powstała.

W przypadku gdy urząd skarbowy wystąpił z pozwem do sądu przeciwko eksmężowi i dostał klauzulę wykonalności na żonę, to jej odpowiedzialność ulegnie przedawnieniu po dziesięciu latach (jeśli chodzi o kwotę główną), natomiast odsetki przedawnią się po trzech latach od daty nadania klauzuli wykonalności.

Jeśli chodzi o długi wobec innych wierzycieli, np. banków, to wszystko zależy od tego, kiedy powstały, jaki miały charakter oraz czy drugi małżonek wyraził zgodę na ich zaciągnięcie.

Długi hipoteczne w pierwszej kolejności będą zaspokajane z nieruchomości, na której zostały zabezpieczone. Jeżeli mąż kupił na kredyt mieszkanie do majątku osobistego, eksżona nie będzie odpowiadać za taki dług. Co innego, gdy kupili nieruchomość do majątku wspólnego - wtedy odpowiadają oboje.

Jeżeli chodzi o pozostałe długi, to żona odpowie tylko za te, które powstały przed dniem rozwodu (pod warunkiem, że małżonkowie nie podpisali umowy o rozdzielności majątkowej). W obu wypadkach możliwość ściągania długów z majątku wspólnego (w tym z mieszkania) będzie możliwa, gdy wierzyciel dowiedzie, że żona wyraziła zgodę na zaciągnięcie zobowiązań przez eksmęża.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • miroslawa_potrzeba

    Oceniono 3 razy 3

    Wg. gazwybu to "byla" nie zostawia z dlugami?;-D

  • jwojnar

    Oceniono 9 razy 3

    Doradzanie, jak puścić byłego z torbami jest zbędne. Ten talent należy u większości kobiet do umiejętności wrodzonych.

  • bez_alternatywy

    Oceniono 4 razy 2

    czekam na logikę sądu który uzna że licznik energii elektrycznej i gazowe będzie każdy miał przyznany dożywotnio, stado idiotów w togach

  • ulanzalasem

    Oceniono 12 razy 12

    Skoro druga osoba w związku odpowiada za długi, to prawo powinno nakazywać przesłanie każdej umowy do osobnego podpisu dla żony/męża. To nie jest normalne, że ktoś narobi długów, para się rozchodzi a niczego nie świadoma osoba musi spłacać nie swoje długi. W przypadku zaciągania zobowiązań powinno się informować o tym drugą stronę lub nie powinno być możliwości dochodzenia od niej długów. Ale biedne banki czy inne instytucje uznają, że organiczna to ich si nakłada zbyt dużo obowiązków...to niech przestaną udzielać kredytów małżonkom ;)

    • ktosmadrzejszy

      Oceniono 2 razy 2

      @ulanzalasem
      wniosek jest prosty - nie brac slubu!!!

    • kryszard_lwie_serce

      0

      @ktosmadrzejszy
      Bez slubu wcale nie jest lawiej. Prawo w Polsce nie reguluje finansow zwiazkow nieformalnych wiec po rozstaniu rozstrzygnięcia spraw finansowych sa bardo dyskusyjne a gdy koncza sie w sadzie sprawy ciagna sie w nieskończonośc. Do roszczen finansowych dochodza jeszcze koszty niekończących sie procesów.

  • gosc_lodz2

    Oceniono 5 razy -3

    Poniewaz nie moge przeslac poprawionego poprzedniego posta wiec pisze na nowo. Moze przyda sie to komus to co znalazlem:
    www.dluznicy.biz/artykuly/sprawdz_czy_jestes_dluznikiem
    a dla osob ktore maja problemy z komornikiem itd to link ponizszy:
    www.dluznicy.biz/artykuly/centrum_ochrony_dluznikapozdrawiam

    Moze warto sprobowac tym bardziej ze zgloszenie o kontakt konsulatanta nic nie kosztuje i w razie czego mozna poprosic o przeslanie oferty na emaila. Decyzji nie trzeba od razu podjac i do niczego nie trzeba sie zobowiazywac ale posluchac warto.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków