Kredytobiorcy nie chcą się zabezpieczać? Frankowe fundusze mało popularne

mać
16.05.2010 , aktualizacja: 16.05.2010 11:48
A A A Drukuj
Milion franków, czyli niecałe 3 mln zł, zebrał w ciągu pół roku Deutsche Bank do funduszy inwestycyjnych denominowanych we frankach szwajcarskich, które mogą chronić frankowych kredytobiorców hipotecznych przed niekorzystnymi różnicami kursowymi
Fundusze, których wyniki są wyrażone we frankach szwajcarskich, to wprowadzony pół roku temu przez Deutsche Bank sposób na zabezpieczanie klientów przed zawieruchą na rynkach walutowych. Bank wykorzystał zasadę świata finansów, że kredyt powinno się zaciągać w takiej walucie, w jakiej się zarabia. I odwrócił tę zasadę, mówiąc: zarabiajcie w tej walucie, w której macie kredyt.

Klienci mogą zainwestować w trzy fundusze inwestycyjne wyrażone we frankach szwajcarskich. To pierwsze tego rodzaju fundusze na polskim rynku. Wszystkie pochodzą ze 'stajni" renomowanej grupy Franklin Templeton, zarządzającej funduszami na całym świecie. Klienci mają do wyboru fundusz Global Discovery (inwestujący głównie w akcje), Global Bond (fundusz obligacji) oraz Global Total Return (inwestujący w papiery dłużne emitowane przez rządy i firmy prywatne). Franklin Templeton obniżył do 2,5 tys. franków próg wejścia do funduszy (zwykle trzeba mieć 5 tys. franków) oraz minimalną wysokość dopłat. Można dopłacać już po 200 franków. Jak dowiedziała się nieoficjalnie "Gazeta", Deutsche Bank, jedyny na razie dystrybutor tych funduszy, zebrał do nich milion franków, czyli równowartość niecałych 3 mln zł. To oznacza, że klienci posiadający kredyty hipoteczne we frankach albo nie czują potrzeby zabezpieczenia się przed wyższymi ratami w przypadku wzrostu kursu franka, bądź obawiają się ryzyka związanego z inwestycjami w fundusze.

Po co frankowemu kredytobiorcy inwestowanie w fundusze wyrażone w szwajcarskiej walucie? W Deutsche Banku przekonują, że to dobry sposób nie tylko na zabezpieczanie się przed wzrostem wartości franka (do tego wystarczy mieć zwykłą lokatę w tej walucie), ale też możliwość wcześniejszej spłaty kredytu. Fundusze inwestycyjne nie dają co prawda gwarancji zysku, ale np. fundusz Global Bond w ostatnich latach zarabiał średnio po 8 proc. rocznie. Zyski z funduszu można wycofywać bezpośrednio we frankach. To oznacza, że dla klienta, który chciałby spłacić część lub całość kredytu przed terminem, korzystając z wypracowanego przez fundusz zysku, nie ma znaczenia jaki będzie w danym momencie kurs szwajcarskiej waluty. Czytaj też: Wyścig na LtV. Naprawdę pożyczą więcej, czy tylko ściemniają?

Czytaj też: Oddać mieszkanie w zamian za comiesięczną rentę? Jeszcze nie teraz

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków