Takiego hybrydowego produktu hipotecznego na polskim rynku jeszcze nie było. Kredyt dwuwalutowy, udzielony jednocześnie w złotych i w euro, 1 czerwca pojawi się w ofercie
BNP Paribas Fortis. - Proponujemy kredyt, który pozwala korzystać z prognozowanego umocnienia złotego. Klienci zapłacą też niższe miesięczne raty, niż jakby skorzystali z kredytu w 100 proc. udzielonego w polskiej walucie - przekonuje Jacek Obłędowski, wiceprezes BNP Paribas Fortis.
Bank proponuje nic innego jak tylko podział kwoty kredytu na część złotową i w euro. Załóżmy, że pożyczamy 300 tys. zł. W takiej sytuacji 150 tys. zł spłacać będziemy jak kredyt złotowy, drugie 150 tys. zł jak kredyt w euro. W pierwszym przypadku klienci ponoszą ryzyko stopy procentowej - jeżeli wzrastać będzie rynkowa stopa WIBOR, automatycznie rosnąć będzie oprocentowanie i miesięczne raty. W przypadku części eurowej kredytu dochodzi drugie ryzyko - kursowe. Ta część raty jest bowiem wyrażona w euro i przeliczana na złote po aktualnym kursie z dnia, kiedy bank ściąga ratę (klienci mogą we własnym zakresie kupić euro i spłacić raty w gotówce).
Jak to wygląda w praktyce? Oprocentowanie kredytu oparte jest o rynkową, zmienną, trzymiesięczną stopę WIBOR (dla części złotowej) i
EURIBOR (dla części eurowej) oraz stałą marżę (marża jest taka sama dla części złotowej i eurowej). Załóżmy, że kwota kredytu wynosi 300 tys. zł, marża wynosi 2 pkt proc., a kredyt udzielany jest na 30 lat.
Najpierw obliczmy ratę części złotowej. WIBOR wynosi dzisiaj 3,86 proc., a więc po doliczeniu marży oprocentowanie wyniesie 5,86 proc. Przy takich parametrach rata równa wyniosłaby 886 zł. Teraz część w euro. Przy kursie wypłaty kredytu na poziomie 4 zł miesięczna rata równa w euro wyniosłaby około 152 euro (oprocentowanie tej części kredytu to tylko 2,7 proc., bo stawka rynkowa EURIBOR wynosi 0,7 proc.). Euro kosztuje dzisiaj 4,07 zł, a więc miesięczna rata przy takim kursie spłaty wyniosłaby 619 zł. Rata dwuwalutowego kredytu jest sumą rat z części złotowej i eurowej, a więc 1505 zł.
Gdybyśmy wzięli typowy kredyt w euro, raty byłyby oczywiście dużo niższe, ale automatycznie większe byłoby ryzyko kursowe. Osłabienie się złotego do euro dotknęłoby całą ratę, natomiast w podzielonym kredycie tylko jego połowę. Z drugiej strony rata będzie niższa niż kredytu tylko w złotych. Przy powyższych parametrach wyniosłaby 1772 zł, a więc o 267 zł więcej.
Bank bierze też na siebie część ryzyka stopy procentowej. Jeżeli w ciągu pierwszych pięciu lat spłaty EURIBOR wzrośnie powyżej 3,75 proc. (dzisiaj wynosi 0,7 proc.), bank będzie dokładał do raty. Innymi słowy, maksymalne oprocentowanie eurowej części kredytu w pierwszych pięciu latach nie będzie wyższe od sumy: 3,75 plus marża, a więc mniej więcej tyle, ile dzisiaj wyniosłoby oprocentowanie części złotowej.
Bank stawia kilka warunków. Po pierwsze, wymaga co najmniej 15-proc. wkładu własnego (udziela kredytu na maksymalnie 85 proc. LtV). Minimalny dochód na gospodarstwo domowe, które wnioskuje o kredyt, wynosi 5 tys. zł netto, jeżeli kredytowana nieruchomość zlokalizowana jest na terenie Warszawy, i 4,5 tys. zł w pozostałych lokalizacjach.
Najniższa marża kredytu wynosi 1,99 pkt proc. Tyle bank zaoferuje klientom, którzy otworzą konto osobiste w BNP Paribas i zadeklarują, że będą wpłacać na nie co miesiąc przynajmniej 2,5 tys. zł. Tacy klienci nie zapłacą też prowizji za udzielenie kredytu. W innym przypadku marża jest wyższa o 0,5 pkt proc., a prowizja może wynieść do 3 proc. kwoty kredytu.
W 2010 r. BNP Paribas Fortis zamierza udzielić kredytów hipotecznych o wartości 400 mln zł.