Maciej Bednarek: Czy złodzieje mogą wykraść pieniądze z karty zbliżeniowej? Waldemar Jarek: Nie. Żeby wykonać transakcję, trzeba być właścicielem terminalu akceptującego płatności dokonane przy użyciu kart płatniczych. Żeby mieć taki terminal, np. właściciel sklepu czy restauracji musi zawrzeć umowę z jednym z tzw. agentów rozliczeniowych jak Polcard lub e-Service. Obowiązują tutaj specjalne procedury bezpieczeństwa. Większość transakcji do 50 zł jest natychmiast autoryzowana przez bank. Powyżej 50 zł terminal zawsze poprosi o podanie numeru PIN. Nie ma więc możliwości, by pieniądze wypłynęły z rachunku, z którym powiązana jest
karta zbliżeniowa, o czym bank by nie wiedział.
A jeżeli karta zostanie skradziona? - Wszystkie banki monitorują transakcje wykonywane kartami klientów, nieważne, jaką kartą płacili: z chipem, paskiem magnetycznym czy
kartą zbliżeniową. Jeżeli bank zauważy podejrzane, nietypowe transakcje, np. kilka w niedługich odstępach czasu o wartości bliskich 50 zł, taka karta zostanie zablokowana. Bank skontaktuje się z posiadaczem karty i zapyta, czy to on dokonywał tych transakcji. W przypadku natomiast, gdy klient zauważy brak karty lub nie może jej znaleźć, na wszelki wypadek do czasu wyjaśnienia powinien zablokować kartę.
Kiedy pojawi się w banku czerwona lampka alarmująca o tym, że coś jest nie tak? Wychwytuje to system czy ludzie? - I system, i ludzie. Czerwona lampka zapala się np. wtedy, kiedy nagle obserwujemy transakcję o dużej wartości albo płatności jest bardzo dużo lub dokonywane są w miejscach typowanych przez bank jako miejsca o potencjalnie wysokim prawdopodobieństwie oszustwa. Banki stosują różne procedury.
Posługując się „zbliżeniówką", jesteśmy w gorszej sytuacji, bo karta przyjmuje formę „na okaziciela”. Nie chroni nas PIN, który podajemy, płacąc standardowo. - To prawda,
sprzedawca nie zawsze sprawdzi, czy karta należy do płacącego, ale w tym przypadku chroni nas właśnie stosunkowo niska kwota pojedynczej płatności. Liczba transakcji jest monitorowana, a więc skala ryzyka jest zdecydowanie mniejsza. Ponadto płatności zbliżeniowe akceptowane są w charakterystycznych miejscach, gdzie dotychczas popularna była gotówka. Do tego przy kwotach powyżej 50 zł transakcja zawsze autoryzowana jest kodem PIN.
Nie można fizycznie wykraść pieniędzy z karty zbliżeniowej, ale dane zapisane na karcie można skopiować. - Trzeba oddzielić prawdopodobieństwo skopiowania danych z karty od wykradzenia pieniędzy z karty. Istnieje ryzyko skopiowania danych, ale jest ono mniejsze, bo przecież nie musimy wypuszczać karty z ręki. Teoretycznie pojawia się możliwość, której nie ma przy innych kartach, że złodzieje sczytają dane z karty drogą radiową, na przykład jakimś czytnikiem mobilnym. Ale na ryzyko skopiowania danych narażone są również klasyczne karty z paskiem magnetycznym. Znane jest wykorzystywanie do tego celu np. specjalnych nakładek na
bankomaty. Na rynku jest już kilkaset tysięcy kart z technologią zbliżeniową, mimo to nie odnotowano jeszcze takich przypadków.
Jak dodatkowo można zabezpieczyć posługiwanie się kartami zbliżeniowymi? - Każdy bank ma swoją procedurę. Z jednej strony mamy wymogi ustawowe, które mówią, że po zastrzeżeniu karty po stronie klienta odpowiedzialności nie ma żadnej. Kluczowe jest więc szybkie zablokowanie plastiku. Przed zastrzeżeniem karty odpowiedzialność klienta ogranicza się do równowartości 150 euro. Ale klient może skorzystać z dodatkowych ubezpieczeń, np. takich, które zwolnią go również z wspomnianej odpowiedzialności do 150 euro. Zazwyczaj takie ubezpieczenie kosztuje kilka złotych miesięcznie.
Bezstykowo można dokonywać płatności o niewielkiej wartości - do 50 zł. Ale jeśli dla mnie 50 zł to za dużo, to czy mógłbym indywidualnie zmniejszyć ten limit? - Niestety nie. Jest to limit ustalany w Polsce przez organizacje płatnicze. W innych krajach limity są podobne, np. w Wielkiej Brytanii wynosi on 10 funtów.
Powiedzmy, że mam kartę zbliżeniową, która jest jednocześnie kartą kredytową. Czy mogę ustawić limit dziennych transakcji, ale tych dokonywanych zbliżeniowo? - Na same transakcje zbliżeniowe nie ma takiej możliwości. Jeżeli karta ma funkcjonalność np.
karty kredytowej i zbliżeniowej, to płatności wykonane w dwóch technologiach muszą się oczywiście zmieść w limicie dziennym.
Waldemar Jarek jest dyrektorem departamentu zarządzania obszarem kart kredytowych w Deutsche Banku PBC