Dotąd klienci mBanku dostawali jako podstawową kartę do eKonta plastik Visa Electron z wizerunkiem delfina. Teraz podstawową debetówką oferowaną wraz z ROR-em w mBanku będzie MasterCard Debit. Klient, który będzie chciał dostać Visę z delfinem, oczywiście ją otrzyma, ale jeśli nie złoży żadnej dyspozycji - bank wyda mu do eKonta nowy plastik MasterCarda.
Tym samym liczba oferowanych klientom kart do konta wzrośnie w mBanku do trzech różnych plastików: poza Visą Electron i MasterCardem Debit, mBank wydaje też od kilku miesięcy kartę MasterCard Debit PayPass, czyli kartę z funkcją płatności zbliżeniowych (rachunek do 50 zł można zapłacić bez zatwierdzania PIN-em, jedynie zbliżając kartę do czytnika). W ostatnim kwartale 2010 r. mBank zamierza wprowadzić do oferty również czwartą kartę podstawową - kartę zbliżeniową wydawaną przez Visę w technologii payWave .
Jaki sens ma oferowanie klientom jednocześnie kilku
kart debetowych? Według Adama Miziołka z wydziału produktów podstawowych mBanku, klienci docenią dawany im wybór. - Wierzymy, że szersza oferta umocni w oczach klientów wizerunek mBanku jako organizacji oferującej podstawowe produkty bankowe bez opłat. Z naszych badań wynika, że dla co trzeciego z naszych klientów ma znaczenie, znaczek jakiej organizacji płatniczej jest na ich karcie. Przez wprowadzenie do oferty kolejnych kart MasterCard dajemy im więc wybór - argumentuje Miziołek.
Jeszcze przez jakiś czas karty Visa z delfinem będą wciąż najczęśćiej spotykanym plastikiem w portfelach klientów (bank wydał ich ponad dwa miliony). Ale z nieoficjalnych informacji "Gazety" wynika, że do końca roku mBank chce wydać kilkaset tysięcy nowych kart MasterCarda. Z kolei od listopada ub.r., czyli od chwili wprowadzenie kart zbliżeniowych MasterCard PayPass, mBank wydał ich 28 tys.