Masz problem z bankiem? Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz
Do tej pory w ten sposób dawał zarobić swoim klientom inny bank z grupy BRE - mBank. Teraz do programu partnerskiego mBank.net.pl dołącza MultiBank. Bank obiecuje nawet 140 zł właścicielom stron WWW, którzy w swoich serwisach będą reklamować rachunki i karty z oferty banku. Chętnych na korzystanie z tego programu w przypadku mBanku nie brakowało. Bank chwali się, że przez pięć lat działalności udało mu się przyciągnąć 12 tys. partnerów, którzy prowadzą ponad 20 tys. stron internetowych.
Na czym polega akcja? Właściciele stron WWW będą umieszczali na nich informacje, jak założyć w banku m.in. rachunek indywidualny, wnioskować o kartę kredytową, a nawet kredyt hipoteczny. Jednak pieniądze otrzymuje się dopiero wtedy, kiedy osoba polecona przez stronę partnera otworzy konto. Wtedy np. za otwarcie rachunku premium, czyli konta Aquarius, bank płaci partnerowi 10 zł. Kolejne 140 zł za aktywne konto w taryfie Intensive i 85 zł za aktywne konto w taryfie Classic. Jednak wynagrodzenie zostanie wypłacone, jeśli pozyskany klient w ciągu pierwszych 120 dni od momentu otwarcia rachunku wpłaci na konto minimum 1 tys. zł i dokona jednej transakcji kartą wydaną do rachunku.
To kolejny bank, który zdecydował się płacić klientom. Wcześniej na taki krok zdecydowały się m.in. BZ WBK, Alior czy ostatnio Allianz Bank. Ale ten medal ma dwie strony, bo zdaniem ekspertów taka promocja zdaje egzamin tylko wtedy, kiedy klient zmienia bank z gorszego na lepszy. Oferta MultiBanku nie jest już tak korzystna jak jeszcze pół roku temu, kiedy bank chwalił się darmowymi rachunkami. Dzisiaj za te same każe słono płacić. W wersji dla oszczędnych za rachunek i korzystanie z karty trzeba zapłacić 9,50 zł, a w najdroższym wariancie - nawet 14,5 zł.