Masz problem z bankiem? Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz Niższe marże, brak prowizji - kolejne banki próbują zachęcić do swojej oferty kredytów hipotecznych. Kilka dni temu
Allianz Bank zaproponował marże już od 1,3 pkt proc. Z akcją promocyjną ruszył też Millennium, a teraz Raiffeisen Bank. Ale banki nie dają nic za darmo.
Wspomniany Allianz Bank promocyjne marże na poziomie 1,3 pkt proc. (kredyt z 20-proc. wkładem) daje tylko osobom, które założą m.in. konto osobiste i zasilać je będą kwotą co najmniej 2 tys. zł miesięcznie.
W Banku Millennium 15 lipca ruszyła promocja (bezterminowa), w ramach której bank nie pobiera prowizji za udzielenie kredytu hipotecznego. Tutaj nie stawia żadnych warunków. Ponadto obniża o 0,2 pkt proc. marżę, ale tu trzeba spełnić już dwa warunki. Pierwszy to posiadanie konta w Millennium, drugi to aktywne korzystanie z
karty debetowej dołączanej do rachunku. Ale to nie koniec. Miesięcznie trzeba zapłacić tą kartą za zakupy o wartości co najmniej 500 zł.
Standardowe marże w Millennium (kredyty złotowe od 100 tys. zł) zaczynają się od 1,7 pkt proc. (tzw. LtV - kwota kredytu do wartości
nieruchomości do 30 proc.) do 2,4 pkt proc. (LtV - 90,01 - 100 proc.).
Raiffeisen też nie weźmie prowizji za udzielenie kredytu hipotecznego (w złotych lub euro), ale pod warunkiem, że klient skorzysta z polisy na życie (w TU Uniqa). Polisa to dodatkowe zabezpieczenie kredytu, które chroni w rzeczywistości nie klienta, a jego spadkobierców. W przypadku jego śmierci kredyt spłacony zostanie z ubezpieczenia. Jeżeli nie chcemy ubezpieczenia, nie ma problemu, ale wtedy Raiffeisen zainkasuje 3,5 proc. prowizji. Promocja w Raiffeisen Banku potrwa do końca sierpnia.