Bankomat nie oddał karty, a klient musi wyrobić nową. Kto ma za to płacić?

Maciej Samcik
10.08.2010 , aktualizacja: 10.08.2010 16:15
A A A Drukuj
Niedawno jednemu z moich kolegów redakcyjnych, klientowi Multibanku, bankomat wciągnął kartę i już jej nie oddał. Po prostu urządzenie się zacięło. Kolega przeżył nie lada stres, bo chwilowo został bez gotówki, która akurat była mu potrzebna jak tlen. Ale zaraz pomyślał, że bankomat nie jest przecież smokiem wawelskim i nie miele na miazgę wszystkiego, co połknie.
Ponieważ maszyna należała do Banku Pekao, kolega natychmiast udał się do placówki tej właśnie instytucji i poprosił, by ekipa serwisująca bankomat przy okazji najbliższej wymiany gotówki wyciągnęła kartę i by mógł ją odebrać w oddziale. Oczywiście z zachowaniem wszystkich procedur bezpieczeństwa - za pokwitowaniem i po okazaniu dowodu osobistego.

Pan w okienku Banku Pekao - a później również pani w infolinii tego samego banku - oświadczył, że to niemożliwe. Karty bank nie odda, a jedynym sensownym rozwiązaniem jest jej zastrzeżenie oraz zgłoszenie się do Multibanku, by wydał nową. Kolega był niepocieszony, bo za nową kartę będzie musiał zapłacić. Zapytał więc w Pekao, czy pokryją koszty wydania nowej karty przez Multibank. W końcu to maszyna Pekao się zepsuła, to z winy tego banku klient ma kłopoty i został naciągnięty na dodatkowe koszty!

W Pekao tylko uśmiechnęli się z politowaniem. Mój kolega, widząc, że nic nie ugra, rzeczywiście zastrzegł kartę i zapłacił za wydanie nowej. Ale poczucie niesprawiedliwości go nie opuszcza. Dlaczego bank Pekao nie oddał mu wciągniętej karty?

Zapytałem o to przedstawicieli biura prasowego "banku z żubrem". Odpowiedź, którą otrzymałem, nie pozostawia wątpliwości: "Nie ma żadnej pewności, że to nasz bankomat był uszkodzony. Zdarza się to niezmiernie rzadko. Trzeba pamiętać, że właścicielem karty jest jej wydawca (w tym przypadku inny bank) i to on udziela zgody na dokonanie transakcji lub nakazuje zatrzymanie karty w bankomacie. Tak mogło być w tym przypadku. Klient nie zna powodu zatrzymania karty w maszynie, dla niego zawsze jest to wina urządzenia, a właśnie najczęściej tak nie jest. To bank wydawca karty nakazuje jej zatrzymanie w bankomacie" - czytam w odpowiedzi Pekao.

Sprawa jest z góry przegrana - nawet jeśli gołym okiem widać, że bankomat nie zadziałał prawidłowo i po prostu się zaciął, posiadacz karty musi przyjąć na wiarę tłumaczenie banku, że karta mogła zostać zatrzymana z tysiąca różnych powodów, niekoniecznie z powodu awarii. I trudno jest udowodnić właścicielowi bankomatu, że było inaczej.

W porządku. Ale dlaczego Bank Pekao nie mógł oddać karty klientowi po jej wyjęciu z bankomatu? "Zgodnie z procedurami obowiązującymi wszystkich uczestników obrotu kartowego, kartę zatrzymaną przez bankomat należy uszkodzić (przeciąć), a następnie odesłać do banku wydawcy. Oczywiste jest, że taka uszkodzona karta nie jest wydawana z powrotem klientowi. Wyjątkiem są karty Maestro, bardzo często używane w bankomacie, których się nie odsyła, tylko niszczy we własnym zakresie" - napisał Bank Pekao. Tu już pola do dyskusji w ogóle żadnego nie ma. Procedura to procedura. Niestety...

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków