Możesz zorganizować grupę poszkodowanych albo się do niej przyłączyć, by wspólnie domagać się odszkodowania przed sądem.
Taką możliwość masz od 19 lipca. Wtedy zaczęła obowiązywać ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym. To nowość w naszym systemie prawnym, która może być potężną bronią w walce z nieuczciwymi firmami lub bezdusznymi instytucjami.
Na wiele z nich nie było do tej pory bata, bo mało komu chce się występować w pojedynkę do sądu o drobne odszkodowanie, np. rzędu kilkudziesięciu złotych. Z kolei w przypadku grubszych spraw naprzeciw konsumenta staje kancelaria prawnicza broniąca pozwaną firmę. Jego szanse w tym starciu na ogół są niewielkie. A właściwie były niewielkie, bo dzięki instytucji pozwu grupowego te szanse mogą się wyrównać. Choćby dlatego, że koszty procesu, w tym honorarium adwokata i ekspertyz, rozkładają się na więcej osób.
Uwaga! Z pozwem grupowym mogą występować nie tylko konsumenci, ale również przedsiębiorcy, np. przeciwko nieuczciwemu konkurentowi.
W jakich sprawach do sądu?
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zwraca uwagę, że pozew grupowy nie może obejmować jedynie sporów dotyczących dóbr osobistych, czyli np. uszkodzenia ciała czy naruszenia dobrego imienia, ani sporów wynikających ze stosunku pracy.
Natomiast roszczenia związane z naruszeniem praw konsumentów, szkodą wyrządzoną przez produkt niebezpieczny oraz czynami niedozwolonymi nadają się na pozew grupowy. W praktyce możliwości może być bardzo wiele.
Uwaga! Członków grupy składającej pozew musi łączyć to samo lub takie samo zdarzenie. Np. dość często się zdarza, że standard hotelu nie odpowiada temu, który zagwarantowało w umowie biuro podróży. Nierzadkie są też przypadki nieoddania w terminie mieszkań przez firmę deweloperską czy pobrania przez bank nienależnej opłaty. Ostatnio w grupy organizują się powodzianie. Pierwszy pozew grupowy złożyli mieszkańcy podwarszawskiego Piaseczna, których domy zalała woda z niewielkiego kanału zwanego Perełką. Pozywający twierdzą, że do kataklizmu przyczyniły się władze miasta, które źle zaprojektowały kanał, a także służby, bo nie dbały należycie o jego udrożnienie.
Inny przykład. 378 pacjentów zarażonych m.in. wirusem żółtaczki w placówkach opieki zdrowotnej domaga się w pozwie grupowym przeciwko skarbowi państwa po 200 tys. zł na głowę.
Prawdopodobnie podobną taktykę walki o swoje przyjmie też m.in. kilkudziesięciu właścicieli nieruchomości położonych w okolicach warszawskiego lotniska Okęcie. Chcą odszkodowania za spadek cen ich domów i mieszkań spowodowany hałasem przelatujących nad nimi samolotów.
Jak organizować grupę?
W dobie internetu nie jest to trudne. W sieci pojawiać się będą informacje o tego typu inicjatywach i toczących się procesach. Z kolei ogłoszenia sądów o możliwości przyłączenia się do pozwu grupowego ukażą się w prasie ogólnopolskiej. Masz zatem dwie możliwości: sam występujesz z propozycją utworzenia grupy albo przyłączasz się do już istniejącej.
Uwaga! Aby móc złożyć w sądzie okręgowym pozew, grupa musi liczyć co najmniej 10 osób. Ale najlepiej, jeśli będzie ich więcej, bo pozwana firma czy instytucja z pewnością spróbuje zakwestionować prawo do uczestniczenia w pozwie przynajmniej niektórych członków grupy. Po co? Bo jeśli jej liczebność stopnieje do dziewięciu osób, sąd odrzuci taki pozew.
Utrudnieniem może być wymóg ujednolicenia wysokości roszczeń finansowych. W praktyce oznacza to, że osoby chcące wystąpić z pozwem grupowym muszą ustalić kwotę, jaka przypadnie każdej z nich w przypadku wygranej. Ten wymóg można jednak obejść. Ustawa dopuszcza bowiem podział grupy na dowolną liczbę co najmniej dwuosobowych podgrup w zależności od stopnia poszkodowania.
Konieczny adwokat lub radca prawny
Jeśli uda ci stworzyć grupę osób zdeterminowanych, by walczyć o odszkodowania, pierwszą rzeczą, jaką musicie zrobić, jest wybór spośród siebie reprezentanta. To on złoży pozew w sądzie okręgowym, a następnie poprowadzi postępowanie. Oczywiście na reprezentancie grupy spoczywa więcej obowiązków, np. organizuje on zebrania grupy, zawiera umowę z pełnomocnikiem oraz ustala jego wynagrodzenia.
Uwaga! Reprezentowanie grupy możecie powierzyć powiatowemu lub miejskiemu rzecznikowi konsumentów. Oczywiście w sprawach, które leżą w jego kompetencjach.
Jeśli wybrany przez grupę reprezentant nie jest adwokatem lub radcą prawnym, konieczne jest ustanowienie pełnomocnika, który ma tego rodzaju kwalifikacje. Ustawa dopuszcza, by jego wynagrodzenie sięgało jednej piątej łącznej kwoty odszkodowań przyznanych przez sąd. Oczywiście jest to górny pułap. Możecie spróbować wynegocjować niższą stawkę.
Barierą mogą być koszty procesu
Być może minie ci chęć udziału w pozwie grupowym, jeśli się dowiesz, ile to kosztuje na starcie. W sądzie samo złożenie pozwu oznacza wydatek w wysokości 2 proc. wartości przedmiotu sporu (wartości żądanych odszkodowań), jednak nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 tys. zł (łącznie od wszystkich powodów). Jest raczej mało prawdopodobne, by wspaniałomyślny sąd zrezygnował z tych pieniędzy. Łatwo policzyć, że w przypadku roszczenia o wartości 1 mln zł tego typu opłata wyniesie 20 tys. zł. A to nie wszystko.