Chcesz iPada w prezencie? Zainwestuj 200 tys. zł

bed
12.08.2010 , aktualizacja: 12.08.2010 22:13
A A A Drukuj
Taką promocją kusi Noble Bank. W prezencie zamiast iPada można wybrać też smartphone BlackBerry lub voucher na wakacje. Wystarczy zainwestować 200 tys. zł. Ale czy tylko?
Noble Bank (oficjalnie to już Getin Noble Bank) nie pierwszy raz kusi prezentami w zamian za skorzystanie z jego produktów. I to nie byle jakimi prezentami. Ponad rok temu zachęcał do założenia lokaty terminowej, za co płacił aż 9 proc. odsetek w skali roku. Ale to nie wszystko. Razem z wysokimi procentami klient dostawał też kluczyki do nowego Jaguara X-Type Classic 2,0. Warunek? Wpłata na lokatę co najmniej 10 mln zł.

Teraz bank rozdaje nieco tańsze zabawki, np. iPada 16GB (cena z internetu to 500-650 dol., a więc 1,5-2 tys. zł). Ale wymaga też nieco mniej. Taki prezent dostaną osoby, które zainwestują "już tylko" 200 tys. zł w produkt składający się z trzymiesięcznej lokaty terminowej i produktu regularnego inwestowania w proporcjach: 80 proc. na lokatę, 20 proc. na inwestycję.

Czy warto bić się o iPada? Na pierwszej części inwestycji na pewno nie stracimy. Przy założeniu, że inwestujemy minimalną kwotę, a więc 200 tys. zł, na lokatę pójdzie 160 tys. zł. Po trzech miesiącach zysk wyniesie ok. 2,6 tys. zł, już po odjęciu podatku Belki.

Bardziej skomplikowana jest druga część inwestycji, na którą trzeba wpłacić co najmniej 40 tys. zł. Pieniądze zostaną zainwestowane w "produkt regularnego inwestowania z gwarancją kapitału", a ściślej w grupowe ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Inwestycja trwa aż 15 lat! Na początek wpłacamy 20 proc. kwoty inwestycji (czyli wspomniane 40 tys. zł), reszta rozłożona jest na 180 równych miesięcznych wpłat. Przyszły zysk oparty jest natomiast na obligacjach emitowanych przez firmę SecurAsset, których wycena powiązana jest z wynikiem indeksu o dość enigmatycznej nazwie BNP Paribas NF8 Europe (PLN Hedged) ER Index (do wyboru są dwie strategie inwestycyjne: Pareto II i Libra). Choć bank chwali się, bazując na danych historycznych, że inwestycja dałaby rocznie ok. 8-11 proc. zysku rocznie, nie może nam zagwarantować, że cokolwiek zarobimy.

Bank podkreśla też, że daje gwarancję kapitału, czyli zwróci nam tyle, ile wpłaciliśmy. Tyle dowiemy się z informacji na stronie internetowej banku. Zaglądając w szczegóły, okazuje się, że jeśli inwestycja nie przyniesie zysku, wypłacony kapitał będzie pomniejszony o opłaty administracyjne. Klient musi się też liczyć z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanego kapitału, jeżeli nie dopełni obowiązku, jakim jest terminowa wpłata kolejnych składek. Jest jeszcze jeden punkt, który mówi, że "inwestor może także stracić część lub całość zainwestowanego kapitału, w sytuacji gdy SecurAsset lub BNP nie spełnią swoich obowiązków wynikających z obligacji lub umowy swap".

Okazuje się więc, że aby dostać iPada, trzeba spełnić kilka warunków: mieć na początek przynajmniej 200 tys. zł, zdecydować się na regularne oszczędzanie przez 15 lat i zaakceptować - co chyba najważniejsze - ryzyko braku zysku, a nawet utraty części lub całości wpłaconego kapitału. Ten ostatni czarny scenariusz nie musi się sprawdzić, ale może. Warto mieć tego świadomość.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków