Spóźnienie ze spłatą raty kredytu może skutkować naliczeniem dodatkowych opłat za wysłanie monitu sięgających 20 zł. Przekonała się o tym nasza czytelniczka, która już po dwóch dniach zwłoki dostała takie wezwanie. Bank zaznacza jednak, że monit jest zazwyczaj dopiero kolejnym etapem ponaglenia, zaraz po wysłaniu bezpłatnego SMS-a i przeprowadzeniu rozmowy telefonicznej, co kosztuje 10 zł
"W 2005 roku braliśmy z partnerem kredyt 10 tys. zł. Oprócz umowy i wydruku spłacanych odsetek dostaliśmy także wyciąg z taryfy prowizji i opłat bankowych PKO BP dotyczący kredytów dla klientów indywidualnych. W tejże tabeli widnieją dwie opcje opłat za sporządzenie i wysłanie:
1) zawiadomienia o zaległości w spłacie kredytu 2 zł + koszty przesyłki pocztowej
Na całe pięć lat, jak spłacamy ten kredyt, zdarzyło się nam dwa razy spóźnić, i to o dwa dni, ze spłatą raty. Pierwszy raz było to w lutym 2009 r. i dostaliśmy od razu monit za 10 zł, a teraz w lipcu 2010 r. i zaraz monit za 20 zł! Czegoś tu nie rozumiałam, bo dlaczego nigdy nie dostaliśmy zawiadomienia za 2 zł? Poszliśmy do oddziału, żeby opłacić ten monit i spytać, na jakiej podstawie po dwóch dniach zaległości już wystawiają monit za 20 zł.
Pani w kasie banku nie potrafiła nam odpowiedzieć. Podkreśliła, że faktycznie najpierw powinno być zawiadomienie za 10 zł, potem to droższe. Wykonała około ośmiu telefonów do różnych osób, które, jak słyszałam, też nie bardzo potrafiły odpowiedzieć na to pytanie. Wreszcie stwierdziła, że nie ma już monitów za 10 zł, tylko te za 20 zł. Na pytanie o zawiadomienie za 2 zł pani odpowiedziała, że to chyba chodzi o telefon, że niby miał ktoś zadzwonić i nas powiadomić. Na kolejne pytanie, dlaczego nigdy nie dzwonią, tylko dwa dni po terminie raty już wysyłany jest monit, dostałam odpowiedź, że to system tak generuje".
Edyta Turkiewicz z biura prasowego PKO Banku Polskiego
Opisany przypadek dotyczy umowy kredytowej zawartej w 2005 r. Zgodnie z zapisami umowy bank ma obowiązek powiadomić klienta na piśmie o zaległościach w spłacie kredytu, pobierając jednocześnie opłatę zgodną z tabelą prowizji i opłat. Dla umów zawartych w tym czasie obowiązywały dwie opłaty za sporządzenie i wysłanie:
1) zawiadomienia o zaległości w spłacie kredytu (2 zł + koszt przesyłki pocztowej)
Zapisy zawarte w umowie kredytowej mówią także o możliwości zmian w opłatach określonych w taryfie prowizji i opłat. Informacje o zmianach dostarczane są klientowi, udostępniane w oddziałach banku oraz publikowane na stronie internetowej banku. Opłata za zawiadomienie/monit wynosi obecnie 20 zł. Opłata w wysokości 2 zł za zawiadomienie o zaległości w spłacie kredytu już nie obowiązuje. Została ona zniesiona pod koniec 2005 r. W 2009 r. wysłanie pisemnego zawiadomienia o zaległości w spłacie kredytu do klienta następowało po upływie 14 dni od daty terminu spłaty raty kredytu zgodnie z harmonogramem, zaś począwszy od 2010 r. zawiadomienie jest wysyłane po upływie 17 dni.
Wcześniej jednak bank informuje klientów o niespłaceniu w terminie raty kredytu oraz powstaniu zadłużenia przeterminowanego, wysyłając SMS-a na telefon komórkowy oraz dzwoniąc do klienta - o ile klient udostępnił bankowi swój numer telefonu. SMS wysyłany jest bezpłatnie, natomiast przeprowadzenie rozmowy telefonicznej związane jest z kosztem 10 zł.
ja nie bralem kredytu tylko mialem na koncie na minusie za prowadzenie konta i dwa razy przyszlo mi powiadomonie po 30 zlotych. w dupie mam taki bank zaraz likwiduje to konto posrane