Kredyty Lokaty Fundusze Ubezpieczenia

Nowa twarz w reklamie ING Banku. I kredyty z marżą 0,7 proc. dla wybrańców

Maciej Samcik
09.09.2010 , aktualizacja: 09.09.2010 10:09
A A A Drukuj
Nowa ofensywa hipoteczna ING Bank Śląskiego. Bank wysłał Markowi Kondratowi na odsiecz Jacka Braciaka i kusi niską marżą, już od 0,7 proc., jednak dostępną tylko dla wybrańców.
Od dwóch dni na ekranach telewizorów możemy oglądać nowe spoty reklamowe ING Banku. To wielki powrót kampanii pod tytułem "Dojeżdżają! Załatwiają!", w myśl której doradcy banku sami załatwiają za klienta formalności związane z kredytem. Jak trzeba uzupełnić dokumenty, podpisać jakąś umowę lub donieść jakiś kwitek, doradca bankowy wsiada w samochód i odbiera wszystko, co potrzebne od klienta. Nowe spoty nie są tak zabawne jak poprzednie, z Markiem Kondratem wysiadającym z samolotu, ale też mają swój urok. Tym razem Kondrata zastąpił w reklamie aktor Jacek Braciak, którego zapewne wszyscy dobrze znamy, jeśli nie z nazwiska, to przynajmniej z twarzy.

Jednocześnie z nową kampanią ING Bank Śląski mocno obniżył marże kredytowe. W najbardziej korzystnym dla klienta wariancie marża może wynosić nawet... 0,7 proc. To prawie trzy razy mniej, niż wynosi obecnie średnia rynkowa, którą analitycy Gold Finance szacują na 1,9 proc. Oczywiście ING Bank nie oferuje tak niskiej marży każdemu. A właściwie - nie oferuje jej prawie nikomu. Warunki są bowiem zaporowe - trzeba pożyczyć co najmniej 750 tys. zł i drugie tyle włożyć w inwestycję w postaci wkładu własnego.

Ale - jak liczą analitycy Open Finance - promocja ING Banku mimo wszystko stawia bank w niezłej pozycji względem konkurentów. "W przypadku, gdy klient nie ma aż połowy wartości nieruchomości na wkład własny, bank zaoferuje już wyższe marże, ale wciąż jedne z najniższych na rynku. Przykładowo, kredyt na kwotę 250-500 tys. zł z 10 proc. wkładu własnego charakteryzuje się marżą 1,2 proc., ale zwiększając wkład własny do 20 proc., możemy się targować o marżę rzędu 1,05 proc. Oferta ma jeden poważny minus - wysoka prowizja za przyznanie kredytu (1,8-2,9 proc.). Co prawda bank może zrezygnować z pobrania prowizji, ale kosztem marży wyższej o 0,6 pkt proc." - czytamy w raporcie Open Finance

- Jak wynika z badań, Polakom kredyt hipoteczny kojarzy się z mnóstwem formalności, których załatwienie wymaga czasu i wiedzy. Dlatego wiele osób chętnie powierzyłoby załatwienie tych spraw specjaliście. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom - zachęca Grzegorz Wyrzykowski z ING Banku Śląskiego . - Kompleksowa pomoc doradców jest wciąż rzadkością na rynku hipotek, bo większość banków walczy o klienta tylko ceną - mówi Wyrzykowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Jak radzić sobie z drogim kredytem walutowym

Na rynkowy kurs franka czy euro nie masz wpływu, ale możesz powalczyć ze spreadem bankowym samemu, przynosząc do banku ratę w walucie

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków