mBank, choć nie prowadził do tej pory agresywnych akcji marketingowych (m.in. nie płacił klientom za przeniesienie kont od konkurencji), należy do instytucji finansowych najszybciej pozyskujących klientów w Polsce. Z danych portalu Bankier.pl wynika, że od grudnia 2009 r. do końca czerwca mBank pozyskał 137 tys. rachunków osobistych, gdy BZ WBK - płacąc klientom po 100 zł - zwiększył stan posiadania o 124 tys. kont, Eurobank - o 105 tys., a ING Śląski - mając na usługach taką gwiazdę jak Marek Kondrat - o 101 tys. ROR-ów.
Końcówkę roku mBank chce mocno zaakcentować: wprowadzi dla nowych klientów promocję, dzięki której będą mogli zarabiać na posiadaniu konta osobistego z podpiętą do niego kartą debetową. Przez trzy miesiące osoby, które w październiku otworzą zdalnie rachunek eKonto, będą otrzymywały zwrot części pieniędzy wydanych w sklepach za pomocą karty przywiązanej do rachunku.
Promocja ma nazwę "Wydajesz? Dostajesz!". Jej uczestnicy otrzymają do 1 proc. zwrotu płatności kartą. Za transakcje zrealizowane do 31 października klienci otrzymają zwrot w wysokości 1 proc. ich wartości, a za kolejne, wykonane do 31 grudnia, 0,75 proc. Aby otrzymać zwrot w ostatnim, trzecim miesiącu akcji, klient będzie musiał jednorazowo zasilić eKonto kwotą min. 800 zł.
Bank przekonuje, że promocja jest elementem strategii przekonywania klientów do aktywnego korzystania z kart debetowych. Nie jest to pierwszy bank, który nagradza klientów za płacenie kartą. Podobne zasady - i to na stałe, a nie tylko przez trzy miesiące - obowiązują m.in. klientów Alior Banku, posiadaczy niektórych kont i kart BZ WBK oraz kilku innych banków.