Getin idzie na wojnę po Wuju z mBankiem!

Maciej Samcik
12.10.2010 , aktualizacja: 12.10.2010 14:04
A A A Drukuj
Getin Bank, obsługujący półtora miliona klientów, ale tylko 180 tys. przez internet, wypowiada wojnę mBankowi. Zaoferuje klientom darmowe konto z możliwością otrzymywania premii finansowej za wykonywanie transakcji, stałego doradcę telefonicznego oraz nowoczesny system transakcyjny - dowiaduje się "Gazeta Wyborcza"
Getin Bank
Fot. Daniel Adamski / AG
Getin Bank
SONDAŻ
W jaki sposób najczęściej korzystasz z usług bankowych?

przez internet stacjonarny
przez internet mobilny (telefon komórkowy)
przez telefoniczne biuro obsługi
przez sms
składając wizytę w oddziale

Masz problem z bankiem lub instytucją finansową? Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz

We wtorek Getin Bank, którego właścicielem jest najbogatszy Polak Leszek Czarnecki, zaprezentuje nowy system bankowości internetowej, którym zamierza podbić serca internautów. W powiązaniu z kilkoma pomysłami, które bank Czarneckiego zastosował, by wyróżnić się od konkurencji, propozycja wydaje się interesująca. "Gazeta" testowała nowe rozwiązanie.

System www.getinonline.pl, który ruszy oficjalnie za kilka dni, jest przejrzysty i ergonomiczny. Żeby wykonać przelew zdefiniowany, wystarczą cztery kliknięcia. Nowością jest wykaz produktów finansowych z graficznym podziałem portfela i ekran z podsumowaniem domowych finansów. To bardzo podobne rozwiązanie do systemu www.Openonline.pl, który działa od pewnego czasu w Open Finance.

W nowej internetowej ofercie Getin Banku są trzy wyznaczniki, które różnią ją od propozycji konkurentów. Każdy klient www.Getinonline.pl będzie miał przyporządkowanego konkretnego doradcę. Jego zdjęcie, adres e-mail i telefon będą widoczne zaraz po zalogowaniu. - Ma to być namiastka bankowości prywatnej. Zamiast zwykłego call center, jak w innych bankach, klient dostanie dedykowanego doradcę, który będzie dla niego twarzą banku - mówi Jarosław Augustyniak z Getin Banku.

Drugi wyznacznik to butikowa koncepcja getinowej bankowości internetowej. Klient, by z niej korzystać, nie musi zakładać konta. Może z osobna kupić samą lokatę, ubezpieczenie, kartę kredytową albo produkt strukturyzowany. Bez żadnych zobowiązań i sprzedaży łączonej. W każdym z segmentów Getin ma mieć jedną z najlepszych ofert na rynku (np. w lokatach będzie proponował lokatę "antybelkową" dającą tyle, ile zwykła lokata oprocentowana na 7 proc.). Produkty mają być nieskomplikowane, łatwe do opowiedzenia przez telefonicznych doradców i pozbawione haczyków.

Trzecia nowość www.Getinonline.pl to program money-back dla osób, które zdecydują się założyć konto. Otóż nie dość, że konto i karta do niego są darmowe (a np. w mBanku część klientów za używanie karty płaci 1-1,5 zł miesięcznie), to jeszcze za aktywne korzystanie Getin klientom zapłaci. Premia wynosi złotówkę: np. za przelew albo za płatność kartą w wysokości co najmniej 100 zł oraz za kilka innych operacji.

Bonusy gromadzą się na specjalnym koncie i obrazowane są przez świnkę widoczną w centralnym miejscu strony głównej ekranu po zalogowaniu. Im więcej kasy jest na koncie premiowym, tym świnka szerzej się uśmiecha. Brak prowizji za usługi, dedykowany każdemu klientowi konkretny doradca oraz ciekawie rozwiązany money-back to trzy rzeczy, które powodują, że oferta Getinu może mocno namieszać na rynku bankowości internetowej. Klienci online są mało lojalni, więc mogą dość żywo odpowiedzieć na ofertę, która w tych kilku punktach jest lepsza niż standardy rynkowe.

Od maja tego roku, kiedy należący do grupy Getinu doradca finansowy Open Finance zaproponował konta online, które są protoplastami tych getinowych, otworzyło je 15 tys. osób. Z kolei przez ostatnie trzy lata 80 tys. osób kupiło przez internet w Open Finance lokaty - w sumie za 3 mld zł. Co ciekawe, Getin nie zamierza likwidować swojej starej bankowości internetowej, e-getin.pl, z której korzysta 180 tys. klientów. Przynajmniej przez pół roku stary i nowy system będą działały obok siebie. Przedstawiciele Getinu pytani o to, ilu internetowych klientów chcieliby pozyskać, mówią o co najmniej kilkudziesięciu tysiącach w ciągu roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków