Prześwietlamy reklamy: Konto bez kantów czy robienie klientów w jajo?

Reklamę prześwietlił Maciej Samcik
17.10.2010 , aktualizacja: 17.10.2010 21:46
A A A Drukuj
Przelewanie z pustego w próżne, czyli co zrobić, żeby zarobić na koncie?
Konto bez kantów w banku BOŚ. Ale...czy aby na pewno bez kantów?
Konto bez kantów w banku BOŚ. Ale...czy aby na pewno bez kantów?
Ostatnim hitem w bankach są promocje, które mają skłonić klientów do większej aktywności. Najpierw niektóre banki zaczęły proponować swoim klientom zwrot części pieniędzy, które wydali kartą płatniczą. Takie oferty mają m.in. BZ WBK, Bank Millennium, Alior Bank i jeszcze kilka innych.

Pomysł jest prosty: z każdej transakcji karcianej bank i różni pośrednicy mają średnio 2,5-3,5 proc. prowizji od sklepu. Dlaczego by więc nie oddać klientowi 1 proc. wydatków, dzieląc się z nim zyskiem? Jeśli klient dzięki temu będzie płacił za zakupy dwa razy częściej kartą i rzadziej korzystał z bankomatów (ich utrzymanie sporo banki kosztuje), zyska i bank, i klient.

Ostatnio niektóre banki idą jeszcze dalej: płacą klientom nie tylko za używanie karty, ale i za różne transakcje na koncie osobistym! Ostatnio Getin Bank wprowadził promocję, w ramach której wpłaca na konto klienta 1 zł od wykonanego przelewu. Ale najbardziej spektakularny, bo reklamowany nawet w telewizji, program tego typu stworzył Bank Ochrony Środowiska (BOŚ). Kilka tygodni temu ogłosił, że będzie dopłacał klientom za to, że aktywnie korzystają z konta, nawet 720 zł rocznie! Tyle pieniędzy można zarobić, wykonując przelewy ze swojego konta, składając zlecenia stałe, zlecając polecenia zapłaty, w ramach których bank i np. zakład energetyczny sami załatwiają kwestie naszych płatności za prąd (faktury trafiają nie tylko do klienta, ale i do banku, który w imieniu klienta dokonuje płatności), a także płacąc kartą za zakupy. Wystarczy założyć BOŚ-owe Konto bez Kantów.

W reklamie telewizyjnej lektor zastanawia się: "Świat bez kantów. Jak by wyglądał? Świat, w którym zyskujesz, bo jesteś. Robisz to, co zawsze. I dostajesz do 60 zł premii miesięcznie". To brzmi rzeczywiście świetnie: 60 zł miesięcznie i 720 zł rocznie w prezencie od banku? Bajka!

Konto rzeczywiście daje sporo zarobić, ale jednak nie tyle, ile obiecują w spocie. Reklama nie wspomina o tym, że konto jest płatne, i to niemało - kosztuje 10 zł miesięcznie. Nie mówi się też o tym, że bank wypłaci co prawda za każdy wykonany przelew z konta po 1 zł i tyle samo za zrealizowane zlecenie stałe, ale limit zarobku jest tu ograniczony do 10 zł.

Czyli w najlepszym wypadku - wykonując multum przelewów i zleceń stałych - klient "zasłuży" na prowadzenie konta za darmo. Dostanie więc to, co w innych bankach też bywa standardem. Trochę wygląda to jak przelewanie z pustego w próżne. Nie nazwałbym w każdym razie tej oferty Kontem bez Kantów, bo klienci są przy okazji tak odrobinkę robieni w... jajo.

Nie oznacza to, że Konto bez Kantów jest niegodne uwagi. Dla bardzo aktywnego klienta może to być niezły pomysł. Żeby rzeczywiście zarobić na posiadaniu w BOŚ rachunku, trzeba uruchamiać obok zwykłych przelewów polecenia zapłaty (za każde BOŚ zapłaci 3 zł, ale limit wynosi 15 zł miesięcznie) albo płacić wszędzie wydaną przez bank kartą. BOŚ zwraca bowiem 1 zł za każde 100 zł wydane za pomocą karty płatniczej (chodzi tylko o transakcje bezgotówkowe, nie wchodzą w grę wypłaty bankomatowe).

De facto bank płaci więc tylko za takie aktywności, które wymagają od klienta pewnego wysiłku. Samo robienie przelewów kokosów klientom BOŚ nie przyniesie. Teoretycznie w ciągu miesiąca w programie premiowym dołączonym do nowego konta w BOŚ można zyskać maksymalnie 60 zł (rocznie 720 zł), ale przecież w tym czasie 120 zł pochłonie prowadzenie konta.

Żeby dojść do maksymalnej kwoty zarobku, nie tylko trzeba zrobić dziesięć przelewów w miesiącu i pięć zleceń stałych, ale też zapłacić kartą za zakupy o wartości 3500 zł miesięcznie. Kantów może Konto bez Kantów nie ma, ale o niskie marketingowe chwyty z pewnością można byłoby się czepiać. Jednak pamiętając czasy, kiedy korzystanie z kont osobistych kosztowało dużo, a banki nie dawały w zamian prawie nic, nie ośmieliłbym się potępiać w czambuł oferty BOŚ.

Prześwietlamy reklamy w wersji wideo: www.przeswietlamyreklamy.pl

Więcej informacji o finansach osobistych: www.wyborcza.biz/finanse

Masz problem z bankiem? Wejdź do blogu Macieja Samcika i podyskutuj: www.samcik.blox.pl

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków