Chciał zamknąć konto zmarłego ojca. Bank podważył pełnomocnictwa

Opracowała: ml
21.10.2010 , aktualizacja: 21.10.2010 20:29
A A A Drukuj
Według banku do zamknięcia konta po zmarłym członku rodziny powinno wystarczyć sądowe postanowienie o nabyciu spadku lub postanowienie aktu dziedziczenia sporządzone przez notariusza. Jednak przedstawione dokumenty mogą nie wystarczyć. Przekonał się o tym pan Jerzy, który najpierw trafił na pracowników niewiedzących, jak przeprowadzić taką operację, a potem dowiedział się, że dostarczone przez niego dokumenty nie dają możliwości wypłaty środków i rozwiązania konta
Masz problem z bankiem? Napisz do nas: finanse@wyborcza.biz

Do naszej redakcji napisał pan Jerzy, który chciał zamknąć konto po swoim zmarłym ojcu i wypłacić znajdujące się na rachunku środki.

W banku przedstawił wszystkie ważne według niego, poświadczone notarialnie dokumenty, wśród których był protokół dziedziczenia, akty poświadczenia dziedziczenia i upoważnienia. Na podstawie tych dokumentów poprosił o zamknięcie rachunku i wypłatę środków.

- Pierwsza informacja, jaką usłyszałem od doradcy, była taka, że nie ma on pojęcia, jak tę sprawę załatwić i nigdy się z takim problemem nie spotkał - pisze nasz czytelnik. - Urzędnicy banku nie byli w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji na podstawie okazanych oryginalnych dokumentów i odmówili mi wypłaty środków, twierdząc, że muszą uzyskać opinię radcy prawnego oraz że udzielą mi odpowiedzi w terminie 14 dni - dodaje

Już następnego dnia został poinformowany, że dostarczone przez niego dokumenty nie dają możliwości wypłaty środków. "Podważono notarialnie udzielone mi przez moich braci pełnomocnictwo do odbioru wszelkich należności mogących przypadać nam z jakiegokolwiek tytułu w związku z nabyciem spadku" - pisze pan Jerzy.

Urzędnicy banku twierdzili, że w pełnomocnictwach udzielonych przez braci pana Jerzego powinna być informacja o konkretnym rachunku, z którego zamierzał on wypłacić pieniądze, co według niego sugeruje, że już w momencie udzielania pełnomocnictwa powinien znać wszystkie dane i informacje dotyczące spadku po ojcu - co z natury rzeczy jest niemożliwe - podkreśla nasz czytelnik.

- Ponieważ nie miałem możliwości przekonać pracowników o swoich racjach, zażądałem wypłaty należnej mi jednej trzeciej środków zgromadzonych na rachunku ojca. Zgodnie bowiem z aktem poświadczenia dziedziczenia jestem prawowitym właścicielem tych środków. Niestety, także w tym wypadku moje żądanie spotkało się z odmową ze strony oddziału - dodaje.

Co na to PKO BP, którego sprawa dotyczy. Zespół prasowy przedstawił, jak wygląda procedura postępowania w takich sytuacjach: "Zgodnie z przepisami prawa powszechnie obowiązującego realizacja praw spadkobierców następuje w częściach odpowiednich do ich udziałów w spadku, określonych w postanowieniu sądu o stwierdzeniu nabycia spadku albo na podstawie aktu poświadczenia dziedziczenia ustawowego lub testamentowego, sporządzonego przez notariusza.

W przypadku kilku spadkobierców wypłata z tytułu spadku następuje na podstawie działu spadku, który może nastąpić z mocy umowy między wszystkimi spadkobiercami, bądź na mocy orzeczenia sądu na żądanie któregokolwiek ze spadkobierców".

Bank nie kwestionuje dokumentów poświadczonych przez notariusza. Podkreśla jednak, że wystąpiły okoliczności, które wymagają wyjaśnienia. Według zespołu prasowego banku klient nie przedstawił wszystkich niezbędnych dokumentów pozwalających na prawidłową realizację dyspozycji w zakresie wypłaty środków z tytułu spadku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Masz problem? Napisz do nas.

finanse(małpa)wyborcza.biz

Ranking lokat. Gdzie zarobisz?

Wśród banków mających najlepszą ofertę depozytową nie ma dużych banków