Getin Bank ma nie lada problem. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył nań gigantyczną karę - prawie 2 mln złotych! - za pobieranie od klientów zbyt wysokich i nieuzasadnionych opłat. Chodzi o prowizję za to, że klienci spóźniają się ze spłatą salda zadłużenia w karcie kredytowej. Nie wiadomo, czy tak wysoka kara utrzyma się w sądzie, bo bank może odwołać się od decyzji UOKiK i zapewne to zrobi.
Bank w tabeli opłat i prowizji dla kart kredytowych miał opłatę za obsługę nieterminowej spłaty, czyli za czynności takie jak wysyłanie przypominającego SMS-a, kontakt telefoniczny czy monit na piśmie. I naliczał ją już w pierwszym dniu przeterminowania się zadłużenia! Opłata automatycznie była naliczana wszystkim klientom - nawet wówczas, gdy bank nie podejmował wobec nich żadnych działań. UOKiK uznał, że bank nie miał prawa brać opłat od wszystkich klientów po równo, choć działania mające na celu wyegzekwowanie zaległości stosował tylko w stosunku do niektórych. Getin już wycofał się z trefnej prowizji.